• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: eska71  napisał: 

> pawelgoly napisał:
> > I co eska sądzi o tym, że zamiast uzyskiwać odpowiedzi na pytania od tych 
> > Rosjanek, to one ciągnęły go za język i to Leszcz dość pokracznie zdefinio
> wał 
> > ich "twórczość"
> 
> Cóż, rozmowa się nie kleiła, ale muszę wziąć Redaktora w obronę. W końcu o czym
>  
> ma rozmawiać 35-latek z 17-stkami, do tego facet z lesbijkami? (choć to akurat 
> jest problematyczne!). Tu nie wystarczy być dziennikarzem z listą pytań, trzeba
>  
> się wykazać wyjątkowym zmysłem pedagogicznym, żeby "pociągnąć za język" takie 
> zbuntowane nastolatki. Redaktor liczył na swój wyzwolony image, ale nie 
> pomogło. Ratował się więc jak mógł. Kiedy było już naprawdę krytycznie stosował
>  
> heurezę pozorną-zadawał pytanie i sam sobie na nie odpowiadał. To przynosiło 
> ulgę obu stronom. Ale chyba musiał czuć się nieswojo, gdy dziewczyny opowiadały
>  
> o swoim producencie Wani. Stwierdziły, że chociaż ma 35-lat (czytaj: jest 
> b.stary!) i mógłby być ich ojcem(!) to mimo wszystko traktują go jak 
> przyjaciela. Dlatego zaskoczyło mnie, że autor tekstu chciał je zabrać do 
> jakiegoś klubu. Dziewczyny wykazały się jednak przytomnością umysłu oraz 
> instynktem samozachowawczym ( Może sława Redaktora dotarła już do Moskwy! Ktoś 
> mu zrobił "złą prasę"?) i wybrały spacer po Starówce.
> Plus wywiadu: teksty piosenek w oryginale i ich polskie tłumaczenia oraz fakt, 
> że autor przyznał się do kilku wpadek, które dziewczyny mu wytknęły. Doceniam. 
> Zmęczyła mnie natomiast stosowana przez Redaktora składnia-nadużywanie pytań 
> typu: A co? A jak? A gdzie?
> Więcej grzechów nie pamiętam.  
> pozdr.  :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się