• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: perotin  napisał: 

> Gość portalu: rec  napisał(a): 
> 
> > Nie mozna porownywac syntezatora z fortepianem.
> > Jeden drugiego nie jest w stanie zastapic. Tylko syntezator ma ta przwage,
>  ze 
> > mozna kreowac na nim dowolnie brzmienie podobnie jak malarz, ktory moze mi
> eszac
> >  
> > kolory na palecie zamiast uzywac tylko i wylacznie np zielonego. Co do 
> > nienaturalnosci nie ma czegos takiego jak nienaturanly dziwek, w gruncie r
> zeczy
> >  
> > syntezatory sa tak samo naturalne jak kontrabas czy pianino. Jak dobrze po
> szuka
> > c 
> > to wszystkie dzwieki wygenerowane na syntezatorze mozna by do czegos odnie
> sc w 
> > przyrodzie. 
> 
> Syntezatory graja dzwiekiem syntetycznym, tzn:
> 
> 1. Tworzy sie on w ukladach scalonych (dotyczny takze analogowych), potem ew. 
> zostaje wzmocniony w kolejnych ukladach;
> 2. Ten dzwiek jako taki mozna umiescic wylacznie w sztucznej przestrzeni 
> dzwiekowej ze sztucznym poglosem; nawet jesli wykorzystamy wbudowane glosniczki
>  
> syntezatora i umiescimy go np. w kosciele i nagramy, to nagramy dzwiek 
> glosniczkow, nie zas pierwotny dzwiek stworzony w ukladach scalonych. Jezeli 
> przepuscimy go przez uklad wzmacniajacy (dotyczy zreszta wszelkich instrumentow
> ), 
> to nagramy dzwiek juz zmodyfikowany elektronicznie/elektrycznie.
> 3. Kazdy juz zdefiniowany (wlasnorecznie lub fabryczny) dzwiek syntezatora mozn
> a 
> dalej modyfikowac za pomoca suwakow, nastepnie wszelkiego rodzaju zewnetrznych 
> konsolet. Czyli ten sam dzwiek tego samego instrumentu nalezaloby wg twojej 
> teorii uznac za jednakowo naturalny, choc kazdy zupelnie w innym kierunku 
> zmodyfikowany. Tak samo ten sam (w bitach) dzwiek przepuszczony przez skrajnie 
> roznie brzmiace (ew. roznie skonfigurowane) tory wyjciowe, wzmacniajace, 
> edycyjne, nalezaloby w ten sposob uznac za tak samo naturalne. A moga to juz by
> c 
> dwa bardzo rozne dzwieki.
> 
> 4. I NAJWAZNIEJSZE!!! Nie ma czegos takiego, jak naturalna reakcja przetrzeni 
> akustycznej (powietrze i sciany) na dzwiek syntetyczny (przed opuszczeniem ukad
> ow 
> wyjsciowych syntezatore, albo wzmacnacza, albo glosniczkow). Mozna puscic komus
>  
> po raz pierwszy nagranie z muzyka stworzona na syntezatorze i bawic sie za kazd
> ym 
> razem korektorem... kazda "wersja" bedzie rownie naturalna, tzn. nie mozna (w 
> rozsadnych granicach) okreslic faktu, a przynamniej stopnia ingerencji w ten 
> dzwiek. Przetworzenie instrumentu akustycznego, nagranego w naturalnej 
> przestrzeni dzwiekowej (instrument - mikrofon rejestrujacy), pozwala zawsze 
> okreslic wszelkie nieprawidlowosci, niezaleznie od roznicy w brzmieniu np. 
> skrzypiec oraz w charakterze wnetrz. Oczywiscie, gdy sie posiada punkt 
> odniesienia w postaci doswiadczen koncertowych.
> Po prostu powietrze zachowuje sie w okreslony sposob na drgania, fale odbijaja 
> sie wg okreslonych zasad od scian (choc w rozny sposob). W syntezatorach zalezy
>  
> to od wlasnego widzimisie.
> 
> Poza tym, w efekcie nie sposob porownac sprzetu, czy ocenic jego zdolnosci do 
> kreowania przestrzeni dzwiekowej, oddawania odbic, barwy... owszem, dynamika w 
> skali makro, wykop, ew. rozleglosc sceny (tak, to mozna ocenic, w koncu te zrod
> la 
> pozorne sie gdzies umieszcza, aczkolwiek tylko wobec innych urzadzen, nie 
> wykonania na zywo, bo takie (W TYM SENSIE co akustyczne) nie istnieja. Czyli ni
> e 
> sposob ocenic REALIZMU brzmienia, bo te moze diametralnie ulec zmianie przy 
> jednym - ot tak sobie - machnieciu galka, albo po prostu przy zastosowaniu taki
> ej 
> a nie innej plytki drukowanej, ukladow analogowych, toru wzmacniajacego itd, i 
> bedzie przy tym rownie NATURALNE (bez cudzyslowu, prosze to docenic!!!).
> 
> Strasznie sie o tym rozpisywalem na wspomnianym forum o piratach.
> 
> > Tzn? co tam jest zle zrealizowane?
> 
> Na przyklad nagranie koscielne (poglos normalnego kosciola 3-5 sekund) 
> z "poglosem" 0.5 sekundy. Na przyklad poprzez ograniczenie sie do mikrofonow 
> glownych, bez uzycia poglosowych, do tego niedobranie proporcji 
> wykonawca/mikrofon/sciany.
> 
> Albo nagranie w zbyt dlugim i waskim wnetrzu, co skutkuje kompresja przestrzeni
>  w 
> poblizu wykonawcow, oraz "oderwaniem sie" poglosu od pozornego zrodla dzwieku w
>  
> nagraniu.
> 
> Totalna niespojnosc przestrzneni, tak jakby poszczegolni wykonawcy grali 
> w "kokonach" przestrzenych, oddzielonych proznia od pozostalych.
> 
> Ostrosc brzmienia na skutek skumulowania sie zbyt bliskich odbic. W przypadku 
> wiekszosci gatunkow to sie zalatwia na konsolecie, poza tym nagrywa sie w 
> specjalnie zaprojektoranych studiach, czesto w kabinach bezechowych a potem 
> dopiero miksuje wykonawcow. W przypadku muzyki akustycznej, na ogol (mowie o 
> regulach w nagrywanieu klasyki, takze jazzu aksutycznego, wszedzie tam, gdzie w
>  
> cenie jest realizm odsluchu) ustawia sie mikrofony i potem juz nic sie nie da 
> zrobic. Czesto maja miejsce rozne zabawy filtrami poszczegolnych mikrofonow, al
> e 
> wtedy to juz zawsze kosztem roznych anomalii obrazu przestrzennego. Przykladem 
> dwa "renesansowe" nagrania zespolu paula McCreesha, dokonane w takim samym (i 
> prawie tym samym) skladzie, w tym samym wnetrzu, przez duet tych samych 
> rezyserow, na tym samym sprzecie w tym samym systemie, dla DG Archiv. Oba niezb
> yt 
> naturalne (dzwiek troche "techniczny"), ale jedno jest skrajnie miekkie, drugie
>  
> wyjatkowo ostre. Poza tym przestrzen dziwna jakas. Czyli zabawa galkami.
> 
> Niestety, w tym ostatnim przypadku to juz nawet nie jest kwestia jakosci nagran
> ia 
> jako takiej, ale slyszalnych, dokuczliwych wyostrzen, ktore czysto fizycznie 
> mecza sluch i umysl, dokladnie na tej samej zasadzie, co odglos pocierania noza
>  o 
> widelec, albo pily elektrycznej. Na zespolowym wokalu to wylazi szczegolnie. W 
> przypadku brzmien syntetycznych to mozna dowolnie korygowac a kazdy efekt bedzi
> e 
> rownowazny, w przypadku brzmien akustycznych, jak skorygujemy charakterystyke, 
> usuniemy tez informacje przestrzenne, akustyczne. Do syntezatora i tak sie 
> dorabia ja osobno, do girary basowej tez... do wokalu w rocku tak samo, widzial
>  
> ktos nagranie na zasadzie zespol i jeden mikrofon rejestrujacy? Trzeba dorabiac
> , 
> trzeba miksowac, podlaczac do pradu instrumenty i miksowac je z reszta.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się