• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ballest  napisała: 

> To tez warto przeczytac:
> Trzy dnin pozniej Amerykanie poprosili o zawieszenie broni, zeby mozna bylo 
> zabrac poleglych i tych rannych, ktorzy pozostali jeszcze przy zyciu.
> Niemcy zgodzili sie i zniesli ciala na brzeg rzeki, zeby Amerykanie nie zdolali
>  
> oznaczyc ich pozycji.
> Doszlo do kilku rozmow i  usciskow dloni.Kapral Zeb Sunday ze 143 pulku 
> wspomina:
> “Ten Niemiec przyszedl na nasza strone i dalem mu papierosa.Rozmawialem z
>  nim 
> tylko pare minut.Calkiem dobrze mowi po angielsku.Powiedzial, ze  ma w 
> Broklynie brata, ktory ma na imie Heinz“
>  Niemcy dbali o przyjazna atmosfere i chetnie pomagali.Ale to byla  makabryczna
>  
> praca.
> „Nad rzeka Niemcy i Amerykanie ciezko pracowali ramie w ramie – rel
> acjonowal 
> weteran- wzdluz brzegu ulozono stos osiemdziesieciu cial, ktore mialy zostac 
> zabrane pozniej; ci zostali bezposrednio trafieni pociskami z mozdierzy, gdy 
> stali w swoich okopach i byli pozbawieni glow ramon i rak.Trudno bylo i 
> zidentyfikowac“
> 
> Natarcie zakoczylo sie krwawa  kleska, a Niemcy nawet nie  musieli wzmacniac 
> swych pozycji.Naliczyli 430 poleglych Amerykanow , 770 wzieli do niewoli a po 
> amerykanskiej stronie rzeki bylo 900 kolejnych poleglych i rannych.Nie 
> osiagnieto praktycznie niczego.
> Straty niemieckie wyniosly 64 poleglych i 179n rynnych.W sprawozdaniach w 
> amerykanskich gazetach  nazwano to najwieksza katastrofa od czasu Peark Harbour
> “
> 
> Matthew  Parker – Monte Cassino- str. 144
> 
> Straty Polakow przy ich natarciu byly jeszcze wieksze!
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się