• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ballest  napisała: 

> czytelnia.onet.pl/0,1236666,2,artykuly.html
> "Czy istniała taktyczna konieczność ataku na sam klasztor? 
>  - Nie sądzę. Leese tłumaczył Andersowi, że niezbędne było związanie 
> niemieckich spadochroniarzy obroną klasztoru, aby odwrócić ich uwagę od 
> głównego uderzenia w dolinie rzeki Liri. Na pozycjach atakowanych do 12 maja 
> przez Polaków działały elitarne jednostki alianckie - i zostały dosłownie 
> zmiecione. Zbocza zalegały setki ciał i wraków czołgów. Alianci próbowali 
> praktycznie wszystkiego, aby zdobyć wzgórza. Bezskutecznie. Można spytać: 
> dlaczego miało się udać Polakom? Efekt: ogromna liczba ofiar, żadnych zdobyczy.
>  
> A drugi atak, wieczorem 16 maja, był moim zdaniem posunięciem całkowicie 
> politycznym. W rejonie klasztoru pozostało nie więcej niż 200 niemieckich 
> spadochroniarzy. Ale wciąż mogli zadać nacierającym ciężkie straty. Koniec 
> końców, klasztor został właściwie opuszczony, a nie zdobyty szturmem. Nie 
> wierzę, żeby komukolwiek udało się go zdobyć. Nie sposób było do niego wtargnąć
>  
> inaczej niż przez wąskie przesmyki, gdzie mieściły się niewielkie oddziały 
> wystawione na morderczy ostrzał z ruin. Gdy patrzymy na pomnik Polaków, trzeba 
> pamiętać, że umierali, aby stworzyć legendę, nie dla celów operacyjnych czy 
> strategicznych. Zabici we Włoszech to zmarnowane ofiary."
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się