• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

turpin  napisał: 

> Zważ Jerzy z 1973r, że nie tylko PO, ale dokładnie wszystkie dotychczasowe rząd
> y omijały zasadniczy problem polskiej ochrony zdrowia równie starannie, jak mój
>  kot musztardę.  A prawdziwy problem jest jeden -- żenująco niski poziom wydatk
> ów per capita, nie tylko na tle Starej Unii, ale i na tle co poniektórych pobra
> tymców w postkomunistycznym dziadostwie.  
> 
> Nicnierobienie bądź ograniczenie się do działań pozornych, jak przerzutka z Cho
> rych Kas na NFZ, było motywem przewodnim strategii rządowych zgoła niezależnie 
> od opcji politycznej (a Polacy zdołali wypróbować za demokracji już prawie wszy
> stkie).  I nic dziwnego, skoro nawet na forach internetowych (skupiających przy
> puszczalnie i niestety osobników nieco bardziej rozgarniętych, niż przeciętna) 
> mało kto uważa, że zapłacenie więcej jest rozwiązaniem. Nieomal wszyscy wolą ga
> rdłować o 'rozwiązywaniu', 'prywatyzacji', 'uszczelnianiu', itd, aż się elektro
> ny z podgolonych łbów kurzą.  
> 
> Przy obecnym stanie kolektywnej umysłowości Narodu Polskiego każdy polityk, któ
> ry powiedziałby przed wyborami, że np. za wizytę u lekarza trzeba zabulić dwie 
> dychy, a za hospitalizację stówę i do tego podnieść składkę zdrowotną co najmni
> ej o połowę, mógłby już przestać mówić cokolwiek innego i zacząć rozglądać się 
> za inną pracą.  Wara od mojej kieszeni!
> 
> Tymczasem jak sobie poguglasz, to znajdziesz bardzo prostą zależność - tylko te
>  systemy opieki zdrowotnej, które są przyzwoicie opłacone, działają przyzwoicie
> , i to ciekawe, nieomal niezależnie od tego, jak są zorganizowane (z jednym zas
> adniczym wyjątkiem USA, gdzie jest i drogo i raczej licho, ale to osobna histor
> ia).  Brzmi trywialnie, prawda?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się