• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

wstachera  napisał: 

> Jestem przeciwny.
> Była już dyskusja w tej kwestii na forum. 
> Nie chcę powtarzać argumentów z tej dyskusji, dlatego powiem o jednej kwestii, 
> ale zasadniczej.
> 
> Obecnie głównym dochodem gminy jest podatek dochodowy od osób fizycznych.
> W 2005 roku wpłynęło go do kasy miasta prawie 13 mln zł. 
> Jak jest to liczone? Ministerstwo Finansów dzieli kwotę tego podatku wpłaconą 
> przez mieszkańców województwa przez ilość mieszkańców całego województwa. Taką 
> średnią mnoży przez ilość mieszkańców danej gminy. Skąd bierze ilość 
> mieszkańców? Z wyników spisu powszechnego i danych o zameldowaniu. Ząbkom 
> przypisano około 22 tys. mieszkańców. Z tego wynika, że średnio jeden 
> mieszkaniec (duży czy mały, bogaty czy biedny) generuje dla gminy około 590 zł 
> dochodu.
> 
> Ząbki, jak się „zabudują” i „zameldują”, to mogą mieć n
> awet z 30 tys. 
> mieszkańców. Co da roczny dochód z tytułu podatku dochodowego od osób 
> fizycznych około 18 mln zł.  Plus kolejne spore pieniądze z tytułu podatku od 
> nieruchomości. 
> Długi mamy w większości spłacone. Infrastruktura oświatowa wkrótce (2-3 lata) 
> będzie wystarczająca. Rysują się dobre perspektywy. 
> Przez najbliższe kilka lat czeka nas jeszcze sporo wydatków inwestycyjnych 
> (wodociągi, drogi), ale po nadrobieniu tych zaległości, możemy mieć co roku 
> naprawdę spore pieniądze na sferę kulturalną, poprawę estetyki miasta (mam tu 
> na myśli chociażby remonty fasad budynków prywatnych, które dzisiaj szpecą), 
> sport, rekreację. Kwestia komunikacji z Warszawą, to nie jest kwestia, czy się 
> jest w Warszawie, ale kwestia pieniędzy. ZTM chce od nas tyle samo co chce od 
> dzielnic. 
> 
> Jestem przekonany, że jak będziemy dzielnicą Warszawy, mniej pieniędzy trafi do
>  
> nas, niż gdy będziemy gminą.
> 
> Głosy za przyłączenie do Warszawy interpretuje nie jako wynik ekonomicznego 
> podejścia do zagadnienia, a raczej bezsilności wobec obecnych władz Ząbek i 
> prowadzonej przez nie polityki w stosunku do nowych osiedli. Jeżeli jednak 
> założymy, że po wyborach władze będą inne, sensowne, będą prawdziwym 
> gospodarzem, to dlaczego ma się nam w Ząbkach źle żyć. Miasto jest blisko 
> Warszawy, komunikacja będzie poprawiona, infrastruktura wykonana, a corocznie 
> pieniędzy będzie sporo na różne sensowne cele. I to my sami będziemy o nich 
> decydować.
> 
> Waldemar Stachera 
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się