Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    • (gość portalu) Zaloguj się
    • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

    • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

    Odpowiadasz na:

    Gość portalu: Sierkovitz  napisał(a): 
    
    > > Globalne ocieplenie z pewnoscią istnieje, bo 10-12 tys. lat temu ustąpił 
    > z naszych ziem 
    > > lodowiec, czyli średnia roczna temperatura wzrosła z zera lub poniżej do 
    > obecnych 7-8 st. > C. Czym było to spowodowane - tego niestety nikt nie wie
    > . 
    > 
    > Znaczy ty nie wiesz. Przyczyny występowania zlodowaceń są dobrze poznane. Zmian
    > y orbity Ziemi w połączeniu z cyklem słonecznym. Plus ewentualnie katastroficzn
    > a erupcja wulkaniczna albo kolizja z meteorem. Różnica między zlodowaceniem a i
    > nterglacjałem to ok. 6C. Średnia roczna temperatura globu to ok. 14-15 stopni, 
    > czyli podczas zlodowacenia - 8-9.
    > 
    > > W tym czasie zdarzały się okresy chłodniejsze i cieplejesze niż obecnie. 
    > To wiadomo z 
    > > zapisków historycznych i badań pozostałości roślinnych itp. Niestety prac
    > yzyjne określenie 
    > > istniejących wtedy temperatur jest trudne. 
    > 
    > Nie zdarzały się cieplejsze niż obecny (globalnie). Precyzyjnie tak jak dzisiej
    > sze - nie. Ale na pewno znacznie precyzyjniejsze niż te na podstawie zapisków h
    > istorycznych. O to możesz być spokojny. Zresztą w wypadków pomiarów historcznyc
    > h znamy wielkość błędu jaką są obarczone - co pozwala nam porównywać to z dzisi
    > aj. 
    > 
    > Twoje podejście do tematu to typowa strategia siania wątpliwości. Pomiary są ni
    > epewne więc warto je zignorować... Tylko, że gdzie tu logika. Mamy dwie opcje -
    >  albo pomiary i trendy sąnieprawdziwe (ok. 5% szans - weź pod uwagę, że te wszy
    > stkie trendy mają przedział zaufania 95% i wyżej). W takim wypadku - koszta zwi
    > ązane z przejściem na odnawialne źródła energii są spore ale koniec końców jest
    > eśmy uniezleżnieni od nieodnawialnych źródeł, które i tak dosyć szybko się wycz
    > erpią - czyli te same inwestycje prędzej czy później i tak i tak musiałyby być 
    > zrobione. Więc po prostu przesuwamy w czasie inwestycje w alternatywne źródła e
    > nergii. Brak reakcji to tylko przesuwanie tego procesu w czasie.
    > 
    > Teraz drugi scenariusz: pomiary są niepewne ale koniec końców prawdziwe. Propon
    > ujesz nic nie robić - co w prostej linii prowadzi do katastrofy klimatycznej. o
    > bszary na których mieszka miliardy ludzi stają się nagle niezdatne do życia i d
    > o rolnictwa. Coś trzeba z tymi ludźmi zrobić. Mamy 9 mld (nieuniknione za 20 la
    > t) ludzi i musimy ich upakować na znacznie mniejszej i znacznie bardziej niegoś
    > cinnej planecie. Koszty tego są nieporównywalnie większe niż inwestycja dzisiaj
    >  w odnawialne źródła - która i tak i tak będzie dosyć szybko konieczna z innych
    >  względów. A pamiętaj, że patrząc na przedziały zaufania - ten scenariusz jest 
    > 19 razy bardziej prawdopodobny niż to, że pomiary są błędne. Nadal będziesz bro
    > nił "ocipienia"? Nadal będziesz twierdził, że ryzyko związane z działaniem jest
    >  większe niżto związane z brakiem działania? 
    > 
    > Wiem, że niektórym, szczególnie związanym ideologicznie z wolnorynkowym typem m
    > yślenia trudno jest zaakceptować to, że rozwiązania związane z GO wiążą sięz re
    > gulacją rynku. Ale tu właśnie jest miejsce do manewru. Zamiast upierać się, że 
    > problem nie istnieje - i zamaitać go pod dywan, może warto ruszyć cztery litery
    >  i proponować rozwiązania, które są skuteczne w wolnorynkowych realiach?
    

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się