Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    • (gość portalu) Zaloguj się
    • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

    • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

    Odpowiadasz na:

    wwojtek9  napisał: 
    
    > Gość portalu: x  napisał(a): 
    > 
    > > Przykro mi, ale Twoja odpowiedź świadczy o tym, że kompletnie nie masz po
    > jęcia,
    > >  co oznaczają słowa, których używasz (np.: [i]pokaż ten model który go zd
    > a, tyl
    > > ko nie aproksymując (na tym polega oszóstwo) [/i]). Nie czuję się na siła
    > ch dal
    > > ej Ci tłumaczyć; i spośród dzisiejszych polskich studentów większość nie 
    > jest w
    > >  stanie pojąć tego, co próbowałem Ci wyklarować, więc nie będę się tu sil
    > ić na 
    > > parogodzinne korepetycje, 
    > No i zowu zamiast argumentów ataki ad persona - proszę bardzo ja też tak mogę:
    > daruj sobie te propagandowe chwyty wmawiania iż przeciwnik "nie ma pojęcia o cz
    > ym mówi" ja wiem że na szkoleniach ekowojowników tego uczą, ale "nie zemną te B
    > runery Numer"... 
    > KOntekst w którym użyłeś słowa aproksymacja wskazywał na jego znaczenia jako pr
    > zewidywania dalszej wartosci funkcji na podstawie dotychczasowego przebiegu, a 
    > nie jako pp prosyu uproszczenie. Jeśli by przyjąć to dugie znaczenie i podstawi
    > ć do Twojego zndania przmiało by ono tak: proste zadanie z uproszczenia ... 
    > Odpuść też sobie tłumaczenie iż cała fizyka to modele (uproszczone) żeczywistoś
    > ci - to akurat wiem, tyle że te uproszczenia wynikają z faktu iż są zjawiska kt
    > óre można zaobserwować w innych warunkach niż dostepne pomiarom. Ale to bynajmn
    > iej nie usprawiedliwia powoływania się na modele niezgodne z dostępnymi wynikam
    > i pomiarów. Nawet jeśli jakiś parametr istotny w obecnych klimatycznych warunka
    > ch był nieistotny kiedyś i odwrotnie to pozostawienie go we wzorach nie może mi
    > eć negatywnego wpływu na wynik - jeśli do zjawisk w niskich predkościch urzyję 
    > wzorów relatywistycznych, to owszem skomplikuję sobie rachunek ale wynik będzie
    >  ten sam jak przy użyciu klasycznych wzorów. 
    > > 
    > > 
    > > [i]Dane geologiczne o historii (a raczej prehistorii) klimatu na ziemi po
    > chodzą
    > >  z tych samych żródeł co dane o obecnych procesach w atmosferze?[/i]
    > > 
    > > Niezupełnie. To znaczy do badania dzisiejszych procesów można użyć tych s
    > amych 
    > > narzędzi, co do dawnych - i robi się to choćby dla celów kalibracyjnych -
    >  ale j
    > > est też dużo więcej innych, dokładniejszych danych z bezpośrednich pomiar
    > ów tem
    > > peratury, ciśnienia, wilgotności, promieniowania etc. Analogicznych danyc
    > h w od
    > > niesieniu do prehistorii klimatu nie mamy dostępnych bezpośrednio (nie by
    > ło wte
    > > dy urządzeń pomiarowych), natomiast odczytuje się je pośrednio, na podsta
    > wie ro
    > > zmaitych pomiarów fizycznych, chemicznych, geologicznych czy biologicznyc
    > h (a w
    > > łaściwie paleontologicznych). Bada się proporcje rozmaitych izotopów węgl
    > a czy 
    > > wodoru, skład i trendy ewolucyjne fauny i flory, biostruktury odpowiedzia
    > lne za
    > >  wymianę gazową itd. itp. A potem na podstawie skomplikowanych analogii i
    >  wnios
    > > kowania z praw fizyki dedukuje się domniemane wartości temperatury, ciśni
    > enia, 
    > > stężenia CO2 etc. w przeszłości. Ale [i]de facto[/i] polega to też na mod
    > elowan
    > > iu, podobnym temu, które kwestionujesz w odniesieniu do prognoz klimatycz
    > nych. 
    > No i tu Cię mam modele o których piszesz wyżej możemy zweryfikować w praktyce n
    > a wiele sposobów - oczwiście za każdym razem nie możemy wykluczyć działania nie
    > znanego nam dodatkowego czynnika, ale jeśli z wielu tego typu zjawisk otrzymamy
    >  ten sam wynik możemy być prawie pewni prawidłowego odczytu np. temperatury. W 
    > przypadku modeli klimatu takiej weryfikacji przeprowadzić się nie da! Ot, kłams
    > two ekowojownika....  
    > 
    > > Współczesna nauka tak właśnie działa, dane mają sens tylko w konkretnym m
    > odelu.
    > >  Zmienisz model, to i rozumienie danych, i wnioski z nich wyciągane się z
    > mienią
    > Czyli w zależności od modelu raz białe będzie białe a raz czarne? Tak rozumując
    >  to mozna "udowodnić" wszystko...
    > 
    > > . Nikt nie twierdzi, że obecnie używane modele są doskonałe - wprost prze
    > ciwnie
    > > , wszyscy zdają sobie sprawę z ich niedociągnięć (więcej: są powody przyp
    > uszcza
    > > ć, że jest wiele niedociągnięć, których nie umiemy na razie wskazać palce
    > m, ale
    > >  kiedyś wyjdą na jaw). Lecz Twoje podejście oznacza sceptycyzm wobec nauk
    > i jako
    > >  takiej; nie możesz sensownie kwestionować jej procedur tylko w wybranym 
    > małym 
    > > wycinku (akceptując w innych sprawach) bez podania rzeczowych zarzutów sz
    > czegół
    > > owych. Tych zaś nie możesz podać, dopóki nie zrozumiesz istoty modelu i n
    > ie opa
    > > nujesz języka, jakim odpowiednie dziedziny nauki się posługują. A tego ję
    > zyka n
    > > ie znasz. 
    > A "wiedza tylko dla wtajemniczonych" - nieprawda, nie musze znać szczegółów bud
    > owy modelu (to faktycznie zajecie dla specjalistów) wystrczy że sprawdzę wyniki
    >  - jesli pasują do żeczywistosci - model jest ok. jeśli nie , coż autor musi go
    >  dopracować.... 
    > 
    > >
    > > Nie masz pojęcia, na czym polega modelowanie. Nie masz też najwyraźniej p
    > ojęcia
    > > , jak funkcjonują współczesne nauki przyrodnicze. 
    > Własnie w tym problem, że mam trochę pojęcia i właśnie tacy jak ja są problemem
    >  ekowojowników - stawiamy pytania na które nie umieją odpowiedzieć, wykazujemy,
    >  iż głoszone przez nich "naukowo potwierdzone" teorie, to co najwyrzej hipotezy
    >  - wtedy siegacie po techniki propagandowe: długie wywody z mnóstwem naukowego 
    > słownictwa (przecietny czytelnik nawet nie przeczyta, ale liczy się wrazenie) n
    > o i na koniec podsumowanie iż przeciwnik "nie kuma tematu" - tak w propagandzie
    >  to działa - masz tylko jeden problem, mnie też szkolono z propagandy i te tech
    > niki znam...    
    

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się