Nikt pewnie tego nie zauwaza, ze jak pytamy mame dzidziusia o jego wiek, to czesto pada odpowiedz, np. 2 "latka" a nie "lata". Natomiast jak spytamy "Ile ten stary piernik ma lat?", to dostajemy odpowiedz, np. 90 "lat" a nie "latek". Czyz nie jest to fenomen j. polskiego? W j. polskim mozna prawie
"Forumko" brzmi względnie zgrabnie, "przyjacielek" to już, moim zdaniem, mocno naciągany dziwolążek ;) > Zdrabniamy wszystko Hm... No to weźmy na tapetę: clou, czek, drugie (= drugie danie), ecru, gnu, hobby, lady, latte, panneau, pik, tabu, wunderwaffe, zły (= szatan albo zły człowi
Kto się z tym zetknął? Dorosła osoba mówi: jadę do domku, zjem obiadek, zobaczę ile mam pieniążków, może pójdę z moimi kochanymi ludzikami do pubiku, no a potem do domku i do łóżeczka... Powtarzam: DOROSŁA osoba tak mówi..
Ja kawusię rozpuszczalną z mleczkiem, ale tylko raniutko, przed wyjazdem do pracki.. :-) -- forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
aha .. na mloda wolamy: tatianka, tatinka i tasia ;) -- 浦什梅斯瓦夫 postowykasowywywacz ... nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
Tasia to na Śląsku torebka ;-)))
Skąd to się bierze? Szczególnie u znanych osób, żeby się przypodobać? Że niby jestem normalny i bliżej pospólstwa? Czemu to ma służyć? Te wszystkie celebrytki i celebryci: Kasia, Magda, Gosia, Iza, Kuba.. U innych też to jest: BILL Gates, BILL Clinton(nie William), albo dziś na topie KATE Middlet
honzo, albo nawet honziku :-) -- you will start out standing proud to steal her anything she sees
Czy potrafi ktoś podać parę przykładów? Ja podam swoje po zapoznaniu się z waszymi, albo i po niezapoznaniu się, jeśli nie będzie odpowiedzi (nie wykluczam, że mogą się powtórzyć z moimi). -- Czasami rzeczy niemożliwe stają się możliwe, błądźmy więc w dobrym kierunku
Jak widać, śladowe ilości. Dodam tylko trzy użyte w zdaniu "Jedzusiajcie, pijusiajcie po stołach nie rzygusiajcie ." :) Pozdrowieństwa
Witam! Ostatnio spotkało mnie osobliwe zaskoczenia kiedy ok. 12-letni chłopczyk z sąsiedniego bloku ściskając kotkę mówi do niej: Ah, moja LILKI. Zapytawszy go jak się kotka wabi, powiedział: "Ona nazywa się LILI, ale zdrobniale to LILKI.". Zdarzyło mi się już słyszeć zdrobnienie imienia psa
kazeta.pl55 napisała: > sąsiedniego bloku ściskając kotkę mówi do niej: Ah, moja LILKI. Ha, ha, przed chwilą domownicy moja wiedzę w tym zakresie uzupełnili. Podobna kotkę zdrabniają również w postacie: LILIKI. Nie wiem co o tym teraz myśleć?
Was tez wkurza jak ktos mowi : pieniązki , zakupki,załatwionka itp.? Ponad to czesto spotykam sie na slynnej naszej klasie z tego typu komentarzami do zdjec : mOje ;* Dwaaa SkarbKi ;* Slicznosci ;*;*;* Moje Bekowe djabeLkI ;* Hehe Slicznosci Pieknieeee Cudnieeeeeeee ;*
Nie nawet nie :)) każdy pisze jak lubi,wiec nie ma się co przejmować... Ja na takie komentarze czy powiedzenia w życiu codziennym nie zwracam uwagi.
kazeta.pl55 napisała: > Czy prawdą jest jakoby imię MAREK jest zarówno pełną wersją imienia, jak i jego > zdrobnieniem? > MAREK brzmi b. podobnie jak DAREK, więc są zdrobnieniami, ale jak się to stało, > że od MARCUS powstał MAREK (MARKUSZ nieładnie ....), a od DARIUS już
horatio_valor napisał: > Nie może być zarówno zdrobnieniem, jak i niezdrobnieniem. Zdrobnienie z > natury rzeczy jest formą nacechowaną - po coś w końcu nadaje się taką końcówkę > , czemuś ona służy. Skoro tutaj jest zerowa, to znaczy, że jej po prostu nie ma
(braku porozumienia) - kostka (staw nad stopą) Po tym widać,jak rozrósłby sie słownik, gdyby te zdrobnienie były zastąpione nowymi słowami.Tak - można się tłumaczyć,że zostaliśmy żle zrozumiani,bo mieliśmy cos innego na myśli.Mam nadzieję,że lista szybko się rozwinie, bo jest z czego wybierać.
mata - matka woda - wódka kapa - kapka A brodzik małą literą to też nie mały bród. -- JK
Imiona maja w j. polskim czesto trzy formy wg schematu: forma oficjalna - forma dla bliskich (zdrobnienie) - forma dziecieca (spieszczenie), np: Krzysztof - Krzysiek - Krzysiu/Krzys Piotr - Piotrek - Piotrus Anna - Anka - Ania Krystyna - Kryska - Krysia Joanna - Aska - Asia Sporo imion
Dla mnie jest to irytująca, niczym zazwyczaj nieuzasadniona, maniera... A nie, przepraszam - często jest sposób na dowartościowanie się, a więc jakieś tam uzasadnienie dla maniery jest -- Nigdy...! N, 16-10-2011 Forum: O języku Wątek: Re: Zdrobnienia/spieszczenia imion