Tu jest trochę na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/w,103682,128376884,132953853,Re_Henna_na_wlosy.html (gdyby się od razu nie otwarło, post a_gneskki z 02.02.12 godz 00
Nie wiem, jak to wyjdzie, ale może być nieźle. Jak dla mnie truskawkowy blond zawiera wyraźną nutę czerwieni, sama henna może dać zbyt pomarańczowy efekt. Trzeba spróbować na jednym pasemku, z henną nigdy nie wiadomo ;). -- Fizia
A myślałaś, żeby zrobić tzw. gloss, tzn. nałożyć na krótko (20-30 minut) niewielką ilość henny (może nawet tylko Khadi jasny brąz, jeśli zmiana koloru ma być bardzo delikatna?) zmieszaną z prostą odżywką. http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=31640425&highlight=gloss#post31640425 Tu o tym
Jeśli ma być czysta rudość to na pewno lepiej samą henną. Znalazłam jeden gloss orzechowy i faktycznie może przyciemniać, choć wychodzi rudawo
Jestem zachwycona Castingiem. Do tej pory eksperymentowałam z henną, Venitą, różnymi innymi zmywalnymi i zawsze był dramat - albo wcale nie chwytało, albo zmywało się po jednym-dwóch myciach. Teraz zakupiłam Casting, odcień Dark Bronze - pięknie chwyciło, włosy się błyszczą, mam to już na włosach
Zrobiłam na moich włosach w kolorze średni blond jak zwykle rudawy gloss z henny. Znaczy łyżkę farby roślinnej marki Logona pod nazwą płomienna czerwień (głównie henna plus curcuma i coś jeszcze) wymieszałam z gorącą wodą, a potem z odżywką do włosów trzymałam na głowie jakieś 10 minut. Zawsze
gotującą się wodą z czajnika. Postępuję dokładnie według instrukcji obsługi. Nie ma tam nic o dodawaniu czegoś kwaśnego i odstawianiu na noc. Nakłada się ciepłą papkę od razu na głowę. Ja dodaję do niej jeszcze odżywki, bo tej papki jest malutko, w końcu chodzi o gloss, a nie regularną farbę. Te inne
Dziewczyny, a jak ma się henna do "normalnej" farby do włosów? Mam od kilku lat włosy farbowane u fryzjera i po lekturze tego wątku zapragnęłam wypróbowania henny ;-) Co się stanie, jeśli kupię hennę, zrobię gloss i położę go na włosy? -- Magdalaena
Ten gloss to chyba sobie zostanę na kolejny raz ... Zwykła henna jest wystarczająco przerażająca jak na razie ...
Dzięki :) Dzisiaj upolowałam Glorię, kiedyś używałam jej do robienia maski z henną (glossa) i miałam po niej fajne włosy. Zobaczę, jak będzie. Redkena może jakoś po nowym roku sobie zamówię. -- 62/90/92 60FF :) Powrót do świata normalnych obwodów? :)
hinata29295.blogspot.com/2012/10/naturalne-metody-ozywienia-koloru-wosy.html nie próbowałam, ale mam zamiar kiedyś przetestować. Albo gloss hennowy: forum.gazeta.pl/forum/w,103682,128376884,132953853,Re_Henna_na_wlosy.html I jeszcze trochę o
Spokojnie powinno ci wystarczyć. Ja jestem taką mysią szatynko-blondynką. Mieszanka indygo:amla 2:1 z małym dodatkiem henny daje u mnie chłodny ale ciemny brąż. Może właśnie gloss indygo-amla u ciebie zadziała, jeżeli po samej amli nie będzie widocznych efektów. -- http
hennowego glossa, czyli wcierała kropelkę bardzo rozcieńczonej hennowej pasty tylko by nadać połysk i delikatny odcień (podejrzewam, że to rozwiązanie raczej dla krótkich paznokci i że biała część może się od tego robić żółta, ale to tylko moje gdybanie). Na necie widzę, że ludzie uzyskują henną odcienie od
Kosmetycznie na plus w roku 2012, dałam się przekonać do wypróbowania czerwonej henny. Stosuję jako gloss i to jest wreszcie ten stopień blond rudości, który mi odpowiada. Dzięki Forum, inaczej bym się nie odważyła w obawie przed strażacką czerwienią na głowie. Półsukcesem były podkłady mineralne