4lata temu nie miałam tego problemu nie wiedziałam za bardzo co to są zaburzenia dysocjacyjne, zaraz o tym zapomniałam przestałam brać leki bo stwierdziłam, że po co...więc z jednej strony dobrze ze szybko zapomniałam z drugiej olałam wszystko i zaczełam normalnie żyć, teraz przez te diagnozę spokoj
Wiadomo, ze musiałabym na żywo porozmawiać z osobą która diagnozuje i wtedy mozna ocenic jak piszesz czy ma autyzm i splycony afekt ale jakies pokrzepijacy ten powyzszy opis. Odkad przeszłam te urojenia spokojnie życ nie mogę cały czas się tym zamartwiam chodzę od specjalisty do specjalisty więc uwa
Ja poznalam kolezanke ktora az 4lata miala rozpoznanie schizofrenii bo przeciez miala glosy a okazalo sie po 4latach obserwacji ze to borderline...jakos diagnoza schizofrenii sie nie przejmowala za bardzo ja bym zawal dostala
Fajne urojenia to fakt mialam je w glebokiej depresji wiec pomogly mi troche czulam sie lepiej dzieki nim:))) jestes lekarzem? Mi pani dr mowi o dekompensacjach psychotycznych pod wplywem ostrego stresu mam nadzieje ze sie jednak nie myli i to nie choroba np schizofrenia
8 miesiecy temu przeszlam urojenia pidobno na tle zaburzen osobowosci. Boje sie ze to powroci. Boje sie ze to choroba. Nie potrafie cieszyc sie z zycia:(
Ja jednak wole moje zab osobowosci taka od zawsze jestem to ja a to zaburzenie moze z wiekiem przejdzie. Jestem Bogu wdzieczna ze to nie choroba.
Mi tez schizofrenie mimo urojen wykluczono w dwubiegunowce tez sa urojenia i w silnej depresji
Przeszlam 7miesiecy temu. Podobno w przebiegu zaburzen osobowosci. Boje sie. Codziennie boje sie ze to wroci.
A niektorzy sie z tego smieja:(
Przeszlam UROJENIA wierzylam w to ze jestem bogata i to na podlozu zab osobowosci borderline lekarka moja nie ma watpliwosci terapeuta tez dwoch pozostalych ordynatorow szpitala ze przeszlam urojenia przez ostry STRES wiec to tez mozliwe ze zdrowa osoba ma urojenia. Jestem wprawdzie obserwowana w ki
Tez tak mysle chce podrozowac mam rozne plany nie kazdy musi zostac matka
szczegolnie stresuje mnie taka jednak kobieta, ktora ciagle narzeka i szuka tylko potkniec innych zeby obgadywac
Stresują mnie głównie osoby starsze i wiadomo z większym doświadczeniem. Stresują mnie tak, że myślę o porzuceniu pracy i powrocie na samodzielne stanowisko pracy aby nikt mi sie w nic nie wtracal. Nie wiem jak sobie z tym stresem radzic.
w sumie ja nadal bym nie mowila ale przyjaciolka tez mnie namowila, ze ona o swojej chorobie teraz juz mezowi od razu powiedziala i zebym tez to z glowy miala
Tak rozmawialismy o tym, proponowalam nawet, ze moze sie z moim lekarzem spotkac, ktory mu lepiej to wytlumaczy jest ok ale zobaczymy jak bedzie jak nie wypali bede musiala przebolec, ze to nie ten.
Tak rzucilam to nowa praca i wroce chyba za jakis czas do poprzedniej gdzie bardziej sama sobie pracowalam
Mam prace ktora polega na kontakcie z ludzmi z klientami bardzo mnie meczy ta praca. Jestem osoba raczej ktora wolalaby wykonywac cos samodzielnie bez kontaktu z ciagle nowymi ludzmi. Czy przyzwyczaje sie? Bo teraz odczuwam dyskomfort i stres.