też kiedyś zdarzyło mi się pracować w sklepie, tylko że odzieżowym. pomyślcie, ile razy szlag was trafiał, jak sprzedawczynie podbiegały i pytały w czym mogą pomóc, czeho pani szuka, oj jak pani pięknie wygląda w tych spodniach - ja wiem, mnie też to irytuje i unikam takich sklepów, ale to napradę j
jakiego indywidualnego podejscia?! hej, kalipso, pracowałaś kiedykolwiek w sklepie jako sprzedawca?;) zapewniam cię, ze jeśli siedzisz w pracy już dziewiątą godzinę i obsługujesz w kółko ludzi, to już nie ma masz siły, ochoty, no i przede wszystkim CZASU żeby się zastanawiać nad profilem psychologic
hahahh noooo, polacy - biznesmeni! he he he. a lotnisko we wrocalwiu dramatyczne, lecialam stamtąd raz jedyny i już nie chce wiecej, czulam sie jak na dworcu pks
podpisuję się pod tym artykułem w 100%, sama mogłabym to napisać, i o tym mówię wszystkim swoim znajomym, a teraz też młodszemu bratu, wybierającemu się na studia. studia to strata czasu, ideologia, chęć zabawy. nic więcej!! a w zyciu liczy sie spryt, kompetencja no i oczywiscie troche farta.
no, ma 38 lat. koszmar, co? ;) niech tylko lody zostawią w spokoju, szkoda żeby lody traciły na głupocie tych trzech, zwlaszcza ze zadna z nich palca nie przylozyla do rodzinnej firmy ;)
wiadomo, że lansują się przekoszmarnie wszystkie cztery. i wiadomo, że głównie przez nazwisko. no i po raz trzeci wiadomo, że bez nazwiska 'grycan' nikt nie zwróciłby na nie uwagi... ale takie są prawa naszego polskiego szołbizu, wybijają się jednostki mierne i tyle. ja je w sumie mam w powazan
Etam, chyba warto żeby wiadomo było, co warto jeść a czego nie :P Z tych takich sklepowych to pyszne dla mnie są carte dor o smaku straciatella. Nie przepadam za algidą, jem tylko jak jestem u znajomych. A w centrach handolwych wygrywają Grycany, zwłaszcza orzechoooweeee!
https://www.grycan.pl/userfiles/products/letniasuita.PNG a co powiecie na to? letnia suita z kawiarni grycanów <mmmm>
ja nie patrzę na twarze firmy, lody grycanów są najlepsze z POLSKICH lodów i żadna marta grycan tego nie zmieni. dobrze tylko, że dziadek grycan się zabrał za odcinanie od tego towarzystwa;)
ten pomysł z kropkami to stary patent:) ja miałam poobne przejścia z moim synkiem (teraz prawie 5 lat), rysowałam te kropki ale jego to nudziło, aż w końcu odkrył komiksy.. no i rysować dalej nie rysuje, komiksy robi w paintcie albo takiej internetowej aplikacji komiksowej 'komiks dilmah' (swietne
U nas podobnie, jak u koleżanki wyżej. Moje pięcioletnie dziecko nie bardzo chce składać literki, ale kocha robić komiksy, znalezliśmy na necie program do komiksów (nie jest ich wiele, my korzystamy z takiej aplikacji komiksowej dilmah, poszukajcie sobie), mały siada, układa postaci a potem mówi maa
bez przesady nie jest aż tak koszmarnie... jakoś nagrania bardzo dobra, warszawa przepiekna, motyw z bieganiem tez spoko, zamknelam oczy z zazenowania dopiero jak przeskakiwali przez wisle, no a potem na buwie i jeszcze w paru miejscach gdzie zdarzylo im sie latac. ale ogolnie wrazenie robi niezle,