jadę z synem nad morze- tylko sie obawiam, ze nie dojadę przez wizytę busza. a długie weekendy- nigdy nie miałem problemów co z sobą zrobic, wiekszy problem był jak wygospodarować jakis wolny czas. poluję,fotografuję, jeżdzę rowerem, łowię ryby, czytam, lubie zwiedzać, lubie pojeździc po błocie
ma na imie danuta i jest nauczycielką.... cóż niektóre tak mają znam to z autopsji. na to chyba nie ma lekarstwa.
ale mam pytanie co to takiego to ch....? bo mnie to też zainteresowało.
Szedł garbaty ulicą, potknął się i upadł na plecy ...pokołysał, pokołysał...... i zasnął.
dlaczego nie byłabyś moją ex gdybyś była ??? może dowiem sie dlaczego moja "zona" bedzie nią
znajomosci. A może ktoś ma znajomości w sądzie i "załatwi" mi rozwód?? a potem jeczymy, ze bez łapówki nic nie można zalatwic, sami przyzwyczajając decydentów do tego typu zachowań.
oglądałem zdjęcia te dawniejsze i te z czasu kiedy małżeństwo "padło" dwie myśli.... 1. czas tak szybko ucieka, jeszcze niedawno nosiłem go na rękach, myłem, czytałem bajki- teraz to prawie dorosły facet. 2. na tych dawnych zdjęciach jest wesoły i uśmiechnięty, uśmiech znikł z jego ust w wieku
w zeszłym roku w lipcu moją"żonę" ukarano 700 zł grzywną z utrudnianie kontaktów z córką, złozyła odwołanie które oddalono ze względów formalnych. Napisała pismo do sądu , postraszyła ministrem sprawiedliwości i i odwołanie przyjęto. w piśmie do sądu wypisuje takie brednie, że szkoda słów
1.06 do 3.06 mój weekend z córką. niestety w sobotę mała miała turniej tańca, zabrałem ją w piątek o 17 zapytałem "mamę' o której zaczyna sie turniej, odpowiedziała, ze w sobote o 9 rano muszą być na miejscu, odwiozłem więc córkę do domu w piątek o 21, w sobote ja i moi rodzice pojechaliśmy na
bosze , żeby było juz po.....
Cały jestem w stresie, jak to bedzie wyglądało, nikt z mojej rodziny nie dostał zaproszenia. jedziemy do kościoła wszyscy tylko czy "mama" pozwoli córce na spotkanie z nami, na chwile rozmowy, życzenia i zrobienie kilku zdjeć. Cholera to strasznie stresujące. Muszę się przygotować....
Nie zdałaś egzaminu, nie masz prawaka- wykup dodatkowe lekcje i przejedz drania... nic Ci nie zrobią (przecież się dopiero uczysz) a problem przeżywania jego slubu zniknie. a jeszcze lepiej całą młodą parkę. :))