zakonu... odpoczniesz, przemyślisz, pomodlisz się a jak nic to nie da to jeszcze można byłą z hipnotyzerem umówić. bez sensu to wszystko. jedyne z czym można się częsciowo zgodzić to że kobiety nie zawsze wiedzą czego chcą... Pozdrawiam i nie gniewaj się.
pewnie znajdzie sobie forum przy takiej gazecie jak VIVA czy cós podobnego, bo co ona by tu robiła?
Jakie są to słowa, te najbardziej treściwe, trafne ja po ostatnich dniach mam na mysli tylko jakieś brzydkie
nie przeszkadzają mi geje lesbijki, romowie, nigdy nikogo nie oceniam- no chyba że popełnia przestępstwo. parady? moge sobie nawet w niej iść. nie miał bym nic przeciwko gdybym zobaczył całujących sie w parku na ławeczce chłopaków... ich sprawa.
widziałem ofertę. Syn trenuje taekwondo od 9 lat, ma 1 kup- to przed 1 dan(czarny pas)w czoraj zdobył srebrny medal w wadze 78kg w otwartych mistrzostwach mazowsza...Jesteśmy szczęsliwi co do oferty to chyba on musi zobaczyć ale nie widziałem tam sprzętu do taekwondo, w olsztynie mamy
uciekam do łóżeczka o 5 rano jade z synem na turniej taekwondo do ciechanowa
nigdy nie bedę polował na króliki a zwłaszcza na te crazy :) pozostają dziki i.... coś na "b" a swoja drogą myśle, że działania mojej "żony" zemszczą sie kiedys na niej, przecież córka w końcu widzi co sie dzieje. mam nadzieję , ze sie nie myle.
dziś mój weekend i .... córka podobno chora, nie ma jej w domu bo jest pod opieka kogoś obcego (dlaczego ja nie mogę sie nia opiekować?)usłyszałem, że nie pozwoli żeby obca kobieta zajmowała sie jej córka. mama ukarała mnnie ale czy tylko mnie? jutro pojade tam znowu i w niedziele... jesli nie
kiedy czytam , że rodzina nie odzywa sie do córki, siostry bo ma inne poglądy to mi jakos tak dziwnie, nie rozumiem takiego zachowania. moi rodzice (mają po 70 lat) obserwując moje małżeństwo chyba odetheli kiedy wystąpiłem o rozwód, siostra i pozostała moja rodzina przyklasnęła mojej decyzji
mój syn też jakoś do mamy nie tęskni chociaz ostatnio zamienił z nia kilka słów (poinformowała go że pisze do sądu o pozbawienie mnie opieki nad nim) sąd jesli przyznał opieke jednej stronie na czas trwania procesu to prawdopodobnie tego nie zmieni- dziecko to nie zabawka do przekazywania sobie (
kurczak duszony w sosie koperkowym z ryżem i sałatka taka wiosenna.specjalność "zakładu" to dziczyzna ale jej ostatnio brak ,nie licząc chyba niesmacznych drewnojadów dla pająka
tzn nie dostałem wezwania ale wiem , że sprawa ma się odbyc 21 czerwca.... fajny termin a ostatnia była 15 stycznia- sądy sie coś lenią. Zaczęłem wypytywać kiedy i kiedy- w międzyczasie wziąłem kredyt na 50 tysięcy euro ( o dziwo nie wymagali zgody małzonki- i dobrze)mam nadzieję, że ta sprawa