kochanica ci się marzy.....
o nazwisko pyta, o nazwisko..... a potem o mniej ważne sprawy związane z małżenstwem.
widzę, że masz jakis problem z samą sobą, przykro mi (nie jestem psychologiem) jestem odpowiedzialnym facetem- tak mi sie wydaje- po 16 latach małżeństwa z osoba tojego usposobienia i podobnego sposobu wyrażania ,jestem uodporniony na tego typu zachowania- pisz co chcesz ...nie jesteś w stanie
to chyba jedyne wyjście żeby w końcu zasnąc, chociaż nie przepadam za piciem szczególnie w samotności...
choć niebardzo wiem dlaczego ja. nie mam "nowej" rodziny chociaż starej też juz nie ma.........
z jeszcze "żoną" na temat Komunii córki i ewentualnego przyjęcia i usłyszałem.... "ty i twoja rodzina już się nie liczycie, przecież się wyprowadziłeś i chcesz rozwodu więc nie rozumiem o co ci chodzi. a teraz właśnie piszę pismo do sądu, jak powiedziałeś córce , że nie bedzie miała komunii
właśnie przyszedłem ze spotkania organizacyjnego przed komunią, była tam też moja jeszcze "żona", i muszę powiedzieć, że też jakoś sobie nie wyobrażam uczestniczenia w przyjęciu komunijnym wraz z nią i jej rodziną. nie wiem jakie ma plany na ten dzień i gdzie zorganizuje to przyjęcie, ale chyba
działke pod dom mam, prace też, dzieci wspaniałe, kochającą mnie osobe też. ale zawsze marzyłem o spokoju, nie takim zwyczajnym ale o takim gdzie nie muszę o nic walczyc, zabiegać, gromadzić,może nie miec niczego do stracenia, żyć sobie i codziennie wieczorem powiedzieć, że mijajacy dzień nie
a może wystarczy "zaplanować ułożenie" lub " ułozyć plan" :) jak byś tego nie nazwał to życie toczy sie dalej i nie zawsze zgodnie z planem lub założeniami. kiedyś był PLAN 5- letni i i zjazdy PZPR a teraz Układamy autostrady i jedno i drugie na niby.......
Tylko dlaczego piszesz że"Nigdy nie jest tak źle zeby nie było gorzej" wydaje się że w tej sytuacji powinno byc- Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepej..
dziś poznam szczególy, narazie wiem tylko , że wylot jest z wiednia 27.04. no i koszt ogólny to około 1000e na osobę. impreza jest 9 dniowa , powrót 6.05 do wiednia. w koszt wliczony jest wyjazd na "safari" około 300e
dziwnie ten rok się zapowiada i jakoś tak wesoło. Moja siostra zaproponowała wyjazd na majowy weekend do Kenii.Jutro wszystko będzie wiadomo...Ale chyba sobie nie odmówię i pojedziemy ja i mój syn może jeszcze Ania- jeśli dostanie paszport. Wspaniały początek roku. oby tak dalej :))
Tri... co się tak wściekasz, przecież od dawna istnieje drugi rynek pomiędzy sutenerami.... :)))))