a dziecko nie ma nic przeciwko spędzaniu własnie w ten sposób czasu, tylko jego matka. jaki cel miało zabieranie małej na tę akcję?? Gdyby nie mama córka zachowywała by się normalnie (sprawdzone), a ja nie mam zamiaru jej oszukiwać, mówie jej prawdę, wie, że ja kocham i nigdy to się nie zmieni.
Dziś był mój dzień.... oczywiście spotkania z córką. Zaproponowałem jej odwiedzenie mojej "przyjaciółki", znają się. Pojechała chętnie, na miejscu ustaliliśmy, że pojedziemy do kina na film dla dzieci. Pojechaliśmy wszyscy tzn: ja i moja córka Ania i jej syn, wszystko było ok, po powrocie do
może lepiej wynająć od razu płatnego mordercę ..... będziesz miała kłopot z głowy i zaoszczędzisz czas na zozwodzie. a do tego jaka satysfakcja....
Kolan się nie przestrzeliwuje ,od pewnego czasu modne jest wiercenie otworków wiertarką akumulatorową (rozmiar wiertła dobieramy w zależności od "winy" wierconego)A co do wiedzy- kto więcej wie ten szybciej umiera i bardziej się meczy.
a ja w nocy jadę sobie na polowanie - w lesie nie ma kobiet, problemów jest tylko las,księzyc i ja. A kobiety są w większosci OK ( w większości)
Masz za tydzień rozprawę- zazdroszczę bo ja nie wiem kiedy bedzie ale pewnie nie szybko. a moje sprawy trwają juz od 2005r mozna się przyzwyczaic do czekania chociaż wolałbym mieć to za soba. Powodzenia, bedzie dobrze.
jaka kwota jest Ci potrzebna aby zrealizować wizytę w łodzi?
ale czy naprawdę w waszym otoczeniu nie dzieje sie nic co napawało by optymizmem, nie ma nic co przynosi radośc i cheć do zycia. Mnie wystarczyło dzisiejsze słoneczko, kilka ciepłych słówek, uśmiech, coraz bardziej widzę, że życie ma jeszcze inne kolory, nie tylko szarość. EEEEHHH jest pięknie
:( ale mam bardzo udolnioną "zonę"- odwołuje się od wszystkiego dlatego zapytałem jak długo moze to przeciągać.
że w tym pieknym mieście brak tego typu inicjatyw. podobno w-m jest na pierwszym miejscu w liczbie rozwodów....
wpadniecie wszyscy do olsztyna????
może się znajdzie jeśli go ktoś nie ukradł....
Zadzwoniła do mnie wieczorem zapłakana "tato zginą mój pies" na pytania jak to sie stało odpowiedziała, że nie wie bo była na tańcach a kiedy wróciła psa nie było, powiedziałem, ze oddzwonie do niej i porozmawiamy, kiedy odebrała telefon w głębi usłyszałem głos mojej "żony" - z kim rozmawiasz
No to teraz znalazłem wytłumaczenie wszystkich problemów a w zasadzie ich przyczyny i skutków. Wynika z tego, ze to mie my jestesmy winni tylko zasuszone kwiaty i buty.....