ten poprzedni jest zbyt długi a ja stałem się jakiś leniwy. tylko to skojarzenie z głową kościoła...JP II - chyba nie zostanie to źle odebrane.
a jeszcze lepiej gdyby był jej meżem, pewnie zmienił by zdanie na wiele spraw
jak ja Tobie zazdroszczę i to tylko tyle , nic więcej nie powiem.
poproszę... miałem adres ale padł system i wszystko poszło w diabły..
bez tabletek się cieszę.... działka pod dom wytyczona, w pracy kontrakt za kontrktem, z synem konakt super, uczy sie dobrze, pies się znalazł- córka szczęsliwa, spedziliśmy fajny weekend- od piątku nie mam powodu do biadolenia i z tąd ten uśmiech. a co będzie jutro - zobaczymy.... jest
Szczęśliwości dalszy ciąg, nic się nie zmieniło i oby jak naj dłużej..ALE SŁONECZKO :)) Pozdrawiam wszystkich - Może na rower iść??
drukarkę 300~500 zł.Najlepiej idz do sklepu i popytaj o nowe - uzyskasz dane techniczne a potem szukaj najtańszej w eksploatacji na allegro.
potrafią "tylko" pracowac zapewniając jakieś tam bezpieczeństwo po drodze gubiąc miłośc, namietność. Dawniej kochający małzonek spalił by ze dwie sąsiednie wioski, nabił na pal konkurenta- pokazał , ze kocha a i nudy by niewiasta nie uswiadczyła skubiąc pierze i śpiewając z kolezankami "U
Ja pewnie bym mógł ale mam pracę do zrobienia (bardzo tego nie lubię)i odkładam jak tylko mozliwe a teraz termin goni. byłem sobie w lesie na polowaniu, upolowałem dzika, troszkę się dotleniłem i gdyby nie cholerne papiery pewnie bym już spał. na polowaniu kiedy jestem sam to sobie rozmawiam ze
poluję i na "sarenki" i na "łanie" ale czasem trafi sie też jakaś "klępa" i dzięki z obrone myśliwych- bo większa część społeczeństwa ma nas za pozbawionych uczuć degeneratów (chyba taki nie jestem...)
Hee w tym przypadku para nie poszła w "gwizdek" :))
Tri... co się tak wściekasz, przecież od dawna istnieje drugi rynek pomiędzy sutenerami.... :)))))
wyściskalismy się, wycałowaliśmy, kocham ją
konkurencja)Koledzy wiwatowali, gratulowali, podziwiali (byli tacy co nie mogli trafic ani jednego)Ja strzelałem gorzej od niego... Byłem mocno dumny. A poten "zona" opowiadała w sadzie jaki to jestem nieodpowiedzialny i dziecku pozwalam sie bawić bronią, ale co tam, warto było zobaczyć ten błysk w jego