250 wyników w czasie 480 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Przeciaganie sprawy...

kpina nie kpina takie są realia. A czy górą jest ten bezczelny? w moim przypadku po trzech latach wyszło na moje, więc z tym to niekoniecznie

Re: Przeciaganie sprawy...

można czekać, czekać, czekać, i jeszcze raz czekać. A możliwości przeciągania sprawy w zasadzie w nieskończoność są OGRRROOOOMMNNNEEE!

gdzie to jest, jakie hasło- nie wiem czy przyjadę

tak na wszelki wypadek poproszę. może uda mi się namówic Anię (też jest po rozwodzie- to chyba mogę). tylko nie wiem czy będe mógł przyjechać, postaram się jednak.

Re: chyba naduzyłem :)

wybaczcie, cholera jasna, jutro od was dostanę po łbie- cóż cieszę się i tyle--- THE END- a teraz idę wypic moje zdrowie..............

Re: chyba naduzyłem :)

jeszcze raz przepraszam, idę spac , jak dziecko- pierwszy raz od dawna, nic mnie tu nie trzyma.......wśród trzeźwych .

ta ankieta jest do bani

Nic nie pasuje do mojego przypadku (a może jestem jakimś ewenementem) 1- Rozwód z winy obojga - jak zaznaczyć? 2- Jedno dziecko ze mną, drugie z mamą - jak zaznaczyć? a do tego jeszcze zgłasza, ze nie tak wypełniłem.... Do poprawki to musi iść.

Hej foremki i furmani zbieram zapisy na imprezkę (początek wątku)

chętnych proszę o wpisy, czas i miejsce do ustalenia. myslałem o Olsztynie ale cholera moge gdzieś dojechać...

Re: Czy rozwód dał Wam coś dobrego?

Dziś- wyśmienity humor

Re: 10.01.08r. Sąd Apelacyjny

Chyba koniec. Sprawa w sądzie apelacyjnym się odbyła, apelację mojej ex oddalono w całości. Czyli mam rozwód z winy obojga, syn mieszka ze mna, nie wiem czy zasądzono zwrot kosztów zastepstwa procesowego na tej sprawie ale to nie ma juz takiego znaczenia. Jestem ROZWIEDZIONY po 3 latach

Re: mam tylko twardy dysk ale nie wiem czy w odpo

ostatnio musiałem zlecić własnie wykonanie "analizy ryzyka" dla prac przy robotach elektroenergetycznych (po kontroli PIP)

Re: ile może facet

Facet bez kobiety w sensie fizycznym moze wytrzymać dokładnie: 293dni 11godzin i 33minuty:)

właśnie odebrałem telefon od córki

zaprowadzic i potem odebrać żeby była ze mna usłyszałem "nie" na pytanie dlaczego nie? "bo nie" co z tego, że mam sądowe postanowienia, sprawa o egzekucje kontaktów z lipca 2006r toczy sie do tej pory, ma już 4 sygnaturę akt, końca nie widać a więź z córką podtrzymuje tylko telefonicznie.Wiem, że jeśli

Zgadzam się z Tobą misku

obserwuję zachowania mojej córki i moge stwierdzić ze 100% pewnością, że dziecko jest manipulowane, albo podświadomie próbuje zadowolic matkę,w rozmowie ze mną wykazuje chęc do kontaktów ale przy matce odpowiada "nie wiem".

Bo chcieliśmy, z miłości do siebie (wielkiej)

co do p2 to czasem lepiej nie mieć swiadków własnego zycia.

Pełna wersja