1 927 wyników w czasie 109 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Nie warto się dla ciebie starać.

Wolę zagrać w Arkham City.

Fakt, ale to ty jesteś niemainstreamowym dupkiem.

pal666 napisał: > ja p.....olę, obciąć kłaki, usunąć tatuaże i zostanie wielkie NIC.

To nie ma sensu.

Czy sugerujesz, że twoja żona też jest biała?

Podziw, że z takimi objawami prawackiej psychozy masz żonę. mcjarell napisał: > Chyba już cię lubię ( nie wiem tylko, co na to moja żona )

I'll DYE my hair red. Or blue.

You can die, I have nothing to object. And don't plagiarize these words of Duke Nukem :P

Nikt, kogo byś znał.

Kto się boi, ten się boi. Dziwne, że...

...nie mieszkasz w Polsce, skoro się nie boisz. prawdziwy-moher napisał: > Bo strach Wam oczy zasłania.

No wow, normalnie. Prawdziwy z Brucie Kibbutz.

Nie, nie kumam. Coś ty za jeden, pisowski trollu?

Nie zapędzasz się czasem, koleś?

Jak chcesz być wiarygodny z takim tekstem -

- nie kupuj niczego, co ma napis "made in China". imagistyk napisał: > Redaktor Stasiński napisał : > "Czego Polska miałaby zazdrościć Chinom? Nie wiadomo. Godnych płac i praw robot > niczych w niewolniczych fabrykach, przy których "Położenie klasy robotniczej w > Anglii"

Spadówa, prawacki bucu.

szechter_online napisała: > Brawo Panie Janie...

To oglądaj TVTrwam i się zamknij.

>A ja mam płacic za oglądanie Lisa i Żakowskiego

Jacy "my", dupku?

jerry.from.lublin napisał: Czysta przyjemność patrzeć na upadek III rp. Niby > wygraliście ćwierćpolacy 6 wyborów ale coś brak w was mocy i wiary. A my mamy > jej aż nadto.

Ty się naprawdę zacznij leczyć, brunatny bucu.

jerry.from.lublin napisał: > jerry.from.lublin.salon24.pl/ > A plujecie sobie szczury na Polskę i polskiego prezydenta. Śmiało popierajcie t > uska, sikorskiego et consortes. Za nic miejcie niszczenie Polski, pokazujecie w > aszą pogardę Kaczyńskiemu i Polakom którzy nie pozw

Spieprzaj z tym spamem.

Nie, koleś. Tam siedzą tacy, jak ty.

Po jakiemu to jest?

langston napisał: > Brak argumentów ze strony GWna reaguje wsciek

Pełna wersja