Dziękuję z uwagę dotyczącą profesjonalizmu w fotografii, niestety nie dysponuję dobrą cyfrówką, więc zdjęcia makro odpadają, podobnie rzecz ma się z oświetleniem. Korzystam jedynie z warunków zwykłego "pokojowego" oświetlenia w domu.Są to bardziej dokumentacje pracy i aranżacji niż jakiś szczegół
Po pierwsze dziekuję za link do strony, super:) Po drugie omyłkowo napisałem o The Ferench Laundry w kontekście tego przepisu. Chodziło mi oczywiście o drugą restaurację Kellera czyli bistro Bouchon, tam większe porcje są jak najbardziej na porządku dziennym, a nawet nocnym:)
Coś mi się wydaję, że weekend będzie pod znakiem królika no i krieka:) Gratuluję przepisu!
Przepraszam, dopiero teraz zauważyłem to pytanie.Dolina w północno-wschodnich Włoszech,Wenecja Euganejska, niedaleko jeziora Garda www.valpolicella.it/eng/lev3.asp?ID=3&sez=Geografia
Somtam, nie ma tam dziurki, na wierchu leży sobie trochę smażonej dyni ( może wygląda jak dziurka:)) Kopczyk formuje za pomocą tzw. ringu czyli foremki w kształcie walca.
Czuje , że to przebój i do tego evergreen:)
Fajne to niebieskawe zdjęcie. To tak jakby ktoś obudził się w środku nocy i przy pełni ksieżyca rzucił się na ten kawałek zebry :)))
Chylę czoła
Brawo,brawo, ładne cacko:)
Dobry pomysł! Nie konsultuj nigdy niczego z kucharzem. Niestety nasze szkołu gastronomiczne wypuszczają głównie ludzi z perfekcyjną umiejętnością obierania marchewki do sałatki jarzynowej i nic poza tym. Chociaż zdarzają się chlubne wyjątki jak Sowa czy Okrasa, ale to rzadkość. Ufaj swoejemu inst
sklepy z żywnością orientalną, supermarkety z takim działem
No to już wiem co zrobić z tak miło zapowiadającym się porankiem. W mojej dyni, tzn. przepraszam w głowie narodził się pewien pomysł i pędzę na targ! Gratuluję przepisu i zdjęcia, czy to Twój autorski pomysł?
Brawo! Przypomniały mi się moje nocne wypady na w sprawie nagłego napadu chęci na coś słodkiego na Półwyspie Synaj w Dahab. Wtedy uliczni sprzedawcy oferowali baklavę. Chyba dzisiaj ruszę do boju. P.S. woda różna jest super!