Renoujścia - Dolnokrajanie, Królestwo Dolnej Krainy, tulipany dolnokraińskie, wodniste pomidory dolnokraińskie bez smaku... Wiatraki... itd... Każde dziecko na świecie z miejsca by wiedziało o co chodzi... Teutońskiego pochodzenia Dolnokrajanów i tak się nie da ukryć... W związku, ze zmianą klimatu
stefan4 napisał: > > No to, jak już jesteś, to mi powiedz, jakbyś przetłumaczył na polski ,,volo > te amare.'' Czy to oznacza > * chcę cię kochać, czy raczej > * chcę żebyś kochał (Acc.c.Inf.)? ================================ Miarodajne nie są tu
kornel-1: Och, myślałem, że wiesz, na czym proponowana przeze mnie zabawa polega... keekees: > Z podanych przykładów widzę, ze na tym: > fluoro-metylo-fosfoniano-izo-propyleno-glino-siarczek > Nie napisałeś, ze nie wolno używać nazw chemicznych... Być może określenie użyte w
stefan4 napisał: > No właśnie, jeszcze jedno znaczenie przyimka ,,na'', tym razem rosyjskie: h > ttps://www.youtube.com/watch?v=bJKPx-ti4dA > Я буду пищей для червей, > Тогда он женится на ней! > Rosjanie nie żenią się ,,z'' tylko ,,na ''. W dodatku to nie
он женится на ней! Rosjanie nie żenią się ,,z'' tylko ,,na''. W dodatku to nie jest ,,na'' biernikowe, takie jak w ,,apetyt na czereśnie'', tylko ,,na'' miejscownikowe, oni żenią się na kobietach. Co za zepsucie... keekees: > Taki "czerstwy" np. - jeśli chleb to stary, jeśli twarz to
apersona napisała: > Bo mowa ciała nie jest tak świadomie nadawana i odczytywana jak słowa ==================================== Bardzo słusznie! I nie da się tak łatwo fałszować. Mową ciała bardzo często zdradzamy nasze prawdziwe, nie sfałszowane przekonania. W reklamach i na
- "czemu" to bardzo konkretne pytanie celownika. Odpowiedź na nie opisuje np. czemu lub komu dedykowana jest dana czynność, czemu lub komu zawdzięczamy daną czynność. Na pytanie "czemu" można łatwo odpowiedzieć jednym słowem. (czemu?->temu! i koniec.) - "dlaczego" to pytanie bardziej
hättest so hübsch, mein Schätzchen, von deiner Liebe erzählt. Tam jest właśnie specjalnie (nie tylko dla rymu) użyte WIESO. Co więcej, znaczeniowo nie pasowało by tam WARUM. Tej dziuni nie chodziło o proste zadanie pytania, ale o wyrażenie jej zdziwienia, więc jej niby pytanie było stricte
the-great-inuk napisała: > Wierszyk przeczytałem. Znam doskonale język amerykański i zrozumiałem, że tam pełno > brzydkich wyrazów. > A na nasze Forum O Języku zaglądają także Damy... Dorosle damy wszystko czytają i do niczego się nie zrażają P.S. Nikt nie zmusza do
al.1 napisał: Mój pomysł nie przeszedł, parafraza została - a dziś 40 rocznica)* jego śmierci nastała, o czym przypominam ============================= Panie Andrzeju, Wierszyk przeczytałem. Znam doskonale język amerykański i zrozumiałem, że tam pełno brzydkich wyrazów. A na nasze
spod jarzma Jewrosojuza! Prywatnie i osobiście to ja to gorąco popieram. Dał nam przykład Albion, jak zwyciężać trza! -- Muslim girl, 17, killed on way home from Virginia mosque
http://www.peopleforbikes.org/pages/say-no-to-the-oregon-bike-tax To zagadnienie już mnie od dawna interesowało... Różnorodne znaczenie słowa tax... podatek kołowanie (samolotu) samochód do wynajęcia i kilkanaście dalszych... Nie zaglądałem jeszcze do Googla.. Może da
the-great-inuk napisała: > > Chodzi o pranie mózgów. > > Nie chodzi tu o ilość sprzedanych egzemplarzy danej pozycji, a o kit który DER > SPIEGEL usiłuje wcisnąć klientowi. ============================================ Chcąc dokładnie zbadać, jak język