zaimków dopasujesz np. do ,,stoły''? -- ten stoły, ta stoły, to stoły, oni stoły? No dobra, zamiast ,,oni'' nauczycielka powinna była powiedzieć ,,te'', żeby pozostać przy zaimkach wskazujących i nie wtryniać osobowego w obce mu miejsce. Ale w takim razie co zrobić np. z ,,ministrowie''? -- ten
tego cieszą! - A więc, nie tylko słysząc supraślowy rzeczownik tylko w mianowniku, ale też każdy inny (bez znajomości jego odmiany) to nie wiadomo, o który rodzaj chodzi. Zatem nie ma się czemu dziwić Droga Hopryna4, a przy okazji pytanie: Czy katowicki Dziennik Zachodni jeszcze istnieje
kotulina: „Czym jest stolica? Odnoszę ją do urzędów centralnych, które są w Warszawie, ale nie do całej Warszawy jako zwykłego miasta, w którym mieszkają zwykli obywatele. Słowniki języka polskiego definiują stolicę jako miasto, na przykład tu: http://sjp.pwn.pl/sjp/stolica;2524292.html 1
fragmenty, ale namalować resztę musisz sam. I to nie raz na zawsze, a wielokrotnie, bo przez lata uzupełniasz całość, czerpiąc ze wszystkiego, co zdobyłeś w życiu. > > Kilka tych książek ja także kupiłem. Serio? No to dałeś się nabrać. Przecież osoba sprawnie czytająca sama potrafi w razie
. Dokonuje się też parafrazy utworów na potrzeby określonej grupy odbiorców, na przykład dzieci, młodzieży lub cudzoziemców uczących się języka, w którym napisany jest utwór (są to wtedy wydania dostosowane do ograniczonego zasobu słownictwa takich osób). Nie mogę wyjść ze zdumienia nad tym, co zrobiono
arana napisała: > Chyba że pisał według starej reguły: Cel jest niczym, ruch jest wszystkim. :) ===================================== Gramatyka języka litewskiego jest bardzo dobra i przemyślana. Ale to nie powód, aby wypoczywać na laurach. Wszystko co dobre, da się ulepszyć. Ot
. WYBIERAM ROWER. MOWISZ, ZE AUTO TO POSTEP ? TO SA WYNALAZKI Z 18 W. ALBO I WCZESNIEJSZE... I NIE TAKICH POSTEPOWCOW MIALEM NA MYSLI, TYLKO TAKICH CO NP. CHODZA NA REKACH, BO NA NOGACH TO JASKINIOWVCY JUZ PRZECIE CHODZILI... W biologii nie ma czegoś takiego jak "brak płci", bez chromosomu płciowego nie da
randybvain napisał: > Birbanta nie znam. Według Wikisłownika pojawił się ten wyraz u Reymonta przed stu laty. > W Wikisłowniku jest tylko przykładowy cytat i jako taki - moim zdaniem - nie przesądza o dacie zaistnienia birbanta w polszczyźnie. Wystarczy je wpisać https
czymś, co zachwycingu nie wywołuje. Perfekting wymaga, by dać żyć czemuś, co zaistniało w mowie naszych przodków, było tam powszechne, zrozumiałe, wrosło wieloma swymi - za przeproszeniem - derywatami i pochodniami w naszą mowę, a nawet w mowę naszych Braci i Sióstr, stryjów, bratanków, nawet i pra
. > > ========================================== > > Ależ my obecnie żyjemy w epoce cyfrowej/dygitalnej/ po naszemu. > > Dygitalnie można stworzyć każdą literę, z wyjątkiem polskiego dużego "ż"! > > > W laboratoriach Microsoftu Polaków nie traktują poważnie. > A i w obecnej > epoce cyfrowej przydaje się możliwość
obecnie żyjemy w epoce cyfrowej/dygitalnej/ po naszemu. > Dygitalnie można stworzyć każdą literę, z wyjątkiem polskiego dużego "ż"! > W laboratoriach Microsoftu Polaków nie traktują poważnie. Chyba nie chodziło o czasy współczesne i obecną epokę cyfrową... A i w obecnej epoce cyfrowej
znaczeniowymi. Nie należy się jednak przywiązywać do żadnego z nich. Trzeba tylko je wszystkie znać, bo dzięki tej wiedzy zyskujemy barwniejszy obraz rzeczywistości.” dar61: „Młódź? - jak mamy od młodzi wymagać, by widziała fałsz w słowach, w znaczeniach, jakich nie zna?” dar61: „Cóż, {Arana} dała nam
- jak dla mnie - w ogóle o metodykę badań opinii społecznej, o brak metod dostępu do opinii osób nigdy nie odpytywanych, o wiekowy co najmniej ichni rozstrzał. O ich ajkiu nawet. O ich marzenia! Kpiarze powiedzieliby, że wynik analiz zależy od tego, kto jest w reżyserce studia wieczoru wyborczego
zaszczuwanie niż zachęcanie, a emitenci reklam kojarzą mi się... Obrazuję to jako stado ptactwa na skwerze - gdy się jednemu da kęs, zlatuje się cała ptasia dzielnica. Ale reklamodawcy mają - zdaje się - dochody większe niż gołąb wędrowny. ...również nie mam w domu telewizji ani radia... Ach, jakież
podręcznej, zaśmiecanie nam ciastkami, a i znakowanie nas. Wojna o prawo do zapominania w Sieci trwa Mam kilka generacji sprzętu ku łączom, zwlekałem intencjonalnie z ich zakupem, by służbowy męczyć, by dać czas Internetowi i czipom, nie gonić za nowostkami. Nie dać się zdominować materii. Nasz domowy