też nie polskim słowem jest, albo co gorzej, że POLSZCZYZNA jest do wywiedzenia od słowa FOLSCH. Oczywiście w drodze ewolucji F przeszło w P, SCH należało udomowić i zapisać jako SZ, a końcówka SZCZYZNA dopełniła reszty i z adjektivu zrobiła substantiv. Nie dziwota, podobnie jest w słowie MĘŻCZYZNA
rusycyzmem a nie "swojska" ikra. Z ciekawostek znalazłem tam giry, zamiast których winno się mówić ciężarki . Dziś, potocznie girami nazywa się nogi. Być może chodziło o "wielgachne" kończyny dolne... k.
tradycyjnie polskie -ic / -yc, ale jako -icz. Np. Wojciechowicz - zamiast Wojciechowic.Choć niektórych nazwisk odpatronimicznych spolszczyć tak by się nie dało - ot, taki Iwanowy Iwaszkiewic brzmi jakoś dziwnie...
rzadko spotykana w społeczeństwie. "Językoznawcę" kojarzy się albo jako gościa od ortografii (Miodek bis) i odpowiadania na pytania jak jest mianownik od „dżdżu” albo jako faceta, co zna dużo języków (cholera wie po co - może żeby tłumaczyć czy jak?). Nawet przesąd, że nie da się
No to powiem w skrocie, bo pewnie nikogo to nie interesuje... v1=50, v2=70, v=predkosc uderzenia Chcialem uzyskac wzor ogolny, ale nie bardzo to szlo... Wszystko wskazywalo, ze wytraci te 50 km/h i zejdzie do 20... Wiec wymyslilem przykladowe dane i poszukalem innych wzorow niz z Wiki. Wyszlo
-ek, a kiedy przez -ik, to można dodawać jak się chce i często istnieją obie wersje, usankcjonowane już to literaturą już to uzusem. Np. Józek/Józik, Pawełek/Pawlik, Kazek/Kazik. A co do listu, to zapożyczony jest, więc zdrobniono go tak, bo lokalnie zdrabniano wtedy przez -ik. -- Aurë entuluva
) stwarza trudności metodologiczne i niczego nie wyjaśnia. Pozbądźmy się go więc w dążeniu do prostoty. No dobra, możemy próbować przez analogię z innymi dziedzinami, w których wiadomo, co to jest poprawność. Np. wiadomo, co to znaczy, że budynek jest poprawny: jest tak zbudowany, że się nie zawali
Bóg istnieje Ja myślę, że pojęcia poprawności językowej nie da się sensownie zdefiniować tak, żeby nie wymagało natychmiastowych zastrzeżeń, że miałem na myśli nie to tylko całkiem coś innego... - Stefan -- http://inf.ug.edu.pl/~stefan/Paragrafilia Zwalczaj biurokrację!
-- Współtworzę autorski serwis łączący poradnię językową i słownik. Jeśli znasz kogoś, kto pracuje ze słowem na co dzień, daj mu znać.
piscina: > Nie miałam pojęcia, że osoba nominowana do tytułu Miszcza > (przepraszam, Mistrza) Mowy Polskiej A co to znowu za konkurs? Czy da się urządzić mistrzostwa (albo i miszczostwa) w czymś takim? Moje miasto jest obwieszone bilbordami reklamujacymi Mistrzoswa Świata w
Przy czym rozumiec mozna wylacznie stan, sytuacje, proces. Nie mozna rozumiec drzewa czy domu. Jesli chodzi o osobe, oznacza - rozumienie jezyka, ktorym dana osoba mowi - rozumienie jego przekazu, intencji lub sposobu postepowania, np. Rozumiem Gosiewskiego oznacza ten rzadki przypadek, gdy
arek103 napisał: > A po co tu w ogole admin? Czy w Polsce wszystko musi byc kontrolowane? Nie. To po to, że gdyby Waćpana ktoś chciał tu - co nie daj Boże - kpem nazwać, to żeby taki post usunąć... pzdr horny
h_hornblower napisał: > arek103 napisał: > > > A po co tu w ogole admin? Czy w Polsce wszystko musi byc > kontrolowane? > > Nie. To po to, że gdyby Waćpana ktoś chciał tu - co nie daj Boże - > kpem nazwać, to żeby taki post usunąć