Przepraszam, ale odpowiedziałem nie w tym miejscu co trzeba. Kopiuję wieć post we właściwe miejsce. Być może rzeczywiście trochę przesadziłem. Temat ten wzbudza u mnie duże emocje. A to stąd, że moja żona, która jest nauczycielką przechodzi tę drogę przez mękę nieustannie i po prostu starm
decyduje "widzimisię" właściciela nazwiska. To jest ten absurd, który staram się wykazać. Prowadziłoby to do sytuacji, gdzie praktycznie nie można byłoby używać w języku nazwisk, nie skonsultowawszy uprzednio formy odmiany z jego właścicielem. A co w sytuacji , gdy np.bracia mają odmienne zdanie
8ar8ara napisała: Niemniej chrzescijanstwo pochodzi od Zydow, nie da sie zaprzeczyc... ======================================= Niemniej mitologie pozostałych etni świata, są tak samo ciekawe i piękne, a może i piękniejsze od mitologi hebrajskiej... nie da sie zaprzeczyc
chief-denunciator napisała: > 8ar8ara napisała: > Niemniej chrzescijanstwo pochodzi od Zydow, nie da sie zaprzeczyc... > > ======================================= > Niemniej mitologie pozostałych etni świata, są tak samo ciekawe i piękne, a moż > e i
dala.tata napisał: > no wiec niestety twoje tlumaczenie jest dosc slabe. bo angieslka ambiwalencja > pomiedzy klasa a jednostka jest nieoddawalna w jezyku polskim. Sprecyzuj co masz na mysli. > ty nie znasz angielskiego! I will have done it - moze oznaczac: zrobilem. wiem
). > I że Twoja > fantazja jest niezgodna z modelem czasoprzestrzeni jako rozmaitości z > osobliwościami. > > - Stefan To nie jest zadna MOJA fantazja i to nie ja wymyslilem koncepcje paroksyzmow, ale milo mi, ze masz o mnie az tak wysokie mniemanie. W zwyklym google znajdziesz
. Szczególnie zdolna, młoda Turczynka bardzo dobrze mi doradza. Wybieram taki czas, gdy jest mało klientów w aptece... Jest bardzo wykształcona a po za tym jeszcze i dowcipna... Czego nie da się powiedzieć o handlarce z rybami w pobliskim sklepie... Dlatego ryb ostatnio nie jadam... -- My country
1ndal: > Dziś już pani Aleksandra Pezda przeszła samą siebie Ale o co Ci chodzi? Zapomniałeś dać linka, albo odsyłacza do wersji papierowej. Bez tego Twój ,,słuszny gniew'' wybucha Panu Bogu w okno. - Stefan
GroBe, na którego opinię bardzo liczę. Moim skromnym zdaniem jest z tym tak: Ludzie nadają danemu rzeczownikowi rodzaj po uważaniu i decyzja o takim a nie innym wyborze kiełkuje już w człowieka podświadomości przed i jako b. silnie tam umotywowana trafia do jego świadomości i nader ciężko się jej
dziećmi przygotowały duże przedstawienie przebierańców. Mego wnuka przebrali za storczyka, jego kolegi za tulipana, dziewczynki zaś za stokrotkę, różę, lilię, etc. W domu po wszystkim pytam wnuka: Dlaczego dałeś się przebrać za storczyka, a nie za np. margaretkę? Wiesz co dziadek, bo storczyk to chłopczyk
polskiej fleksji imion pisanych nie z polska. Nic się nie stanie, kiedy Polak, w polskim tekście, zacznie te końcówki imion w każdym przypadku deformować z tych c na k, ts na c itd. Co do niepolsko pisanych nazwisk jednak mam opory, by zezwalać na ich deformacje. Marzyłbym, by szerzyć szekspirowanie
Bóg'' wniosku, że dawniej wołacz od ,,bóg'' był równy mianownikowi. Tymczasem winien nieporozumieniu jest nie rzeczownik tylko tryb rozkazujący czasownika. Dawniej ,,daj'' oznaczało ,,niech da'', albo ,,niech dadzą'' i stosowało się do wszystkich osób. Coś podobnego do dzisiaj funkcjonuje w
przykład z rozważań historyzujących - u pewnych lingwistów profesorów, w czasach przedinternetowych. ...daj Bóg w rosyjskim ... Otóż to, unikam, {Stefan_Czwórkowic}/ {Stefanie_Czwórkowicu}, szukania własnych paraleli, bo czasem człek ugrzęźnie w błędzie bardziej, niżby chciał. Nie chciałbym też, by mi
grecka posiada germański przyrostek -ing, stąd uważa się, że Silingowie b > yli Germanami. Jednak nie znam żadnego rdzenia sil- w germańskim. Mnie bardziej > pasuje wiązanie Silingów z Silurami, walijskim plemieniem, którego nazwę tłuma > czy się jako mężczyźni z rodu (współcześnie hil to
To ciekawe, a skad przyszło słowo mormon? W sprawie widzenia- i vice wersa, Behawior_yzm,(styka)twierdzi, ze ducha da się udowodnić, stanem skupienia; jednym z narzędzi poszukiwawczych jest język. Dowodami- poszlaki; ludowe porzekadła. Np: nie zaglądaj, w lustro bo diabła zoczysz’ mogłaby być