Ku przestrodze (dla obu, a nawet trzech, bo gdzieś po drodze spotyka się nieporadnych ojców, stron barykady) - http://www.stentor.pl/katalog/zobacz/254/mama-ktora-zagderala-sie-na-smierc Mama, która zagderała się na śmierć .
kończy "Opowieści z Narnii" i twierdzi, że obiecaliśmy mu po nich "Władcę pierścieni" (na szczęście ktoś od nas pożyczył pierwszy tom i nie oddaje, musimy się zdecydować na nowe wydanie) Na razie przygotował sobie oba tomy 68 pokojów. Ja mam ochotę na "Igrzyska śmierci" (miałam dostęp do pierwszego
" "Czarny Maciek i tunel grozy" "Czarny Maciek i wieża śmierci" -- Kupowanie książek to już forma czytania.
, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie. Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść
. Niezadowolone z oficjalnych ustaleń, piętnastoletnie bliźniaczki Hayley i Taylor postanawiają na własną rękę odkryć prawdę o śmierci koleżanki z klasy. W trakcie swego samozwańczego śledztwa odkrywają prawdę, która jest znacznie bardziej niepokojąca, niż mogły sobie wyobrażać. Poznają też inny sekret
Obejrzeliśmy z mężem - podobał nam się, ale na pewno nie jest to film dla 12-latka. Krew się leje w sposób tarantinowski, bardzo dużo brutalnych scen - odstrzelanie głów, zagryzienie przez psy, walki niewolników na śmierć i życie, wydłubywanie oczu, skręcanie karków, wypalanie rozżarzonym żelazem
dłużyła - o filmie tego powiedzieć nie mogę, mimo jego 127 minut ;-) Swojej 8-latki nie zabrałam, nie żałuję, myślę, że 10+ to bardzo dobra kategoria wiekowa. Nie chodzi o przemoc, śmierć, czy przerażające sceny - tu kamera nie pokazała nic dosadnie. Natomiast jest tam sporo o Bogu, religiach
Moim zdaniem nadaje się, o ile nie boisz się tematu śmierci matki, małej demoralizacji (dzieci kradną i handlują skradzionymi rzeczami), niezbyt przyjemnych postaw dorosłych wobec dzieci (na przykład tytułowy bohater odchodzi z tzw. dobrego domu czując się tam niepotrzebny i nie tęskni do rodziców
Na mnie ta książka też zrobiła duże wrażenie. Niby książka o kurze, a tak naprawdę o marzeniach, miłości, przyjaźni, śmierci i o życiu... Kiedy przeczytałam tę książkę, to ona przez długi czas była we mnie. A może raczej ja w niej :)
=pl Ebenezer Scrooge to główny bohater opowiadania - skąpiec i samotnik, który dba jedynie o pomnażanie swojego majątku. W czasie nocy wigilijnej nawiedzają go duchy, które ukazują mu sceny z jego życia z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Przerażony wizją samotnej śmierci Ebenezer pojmuje w końcu
czytania w miarę OK. Jednak każde kolejne boli... Jak dla mnie te teksty to ewidentne reminiscencje autorki z czasów własnego dzieciństwa - tej jego części, gdy jeszcze było ono szczęśliwe, przed śmiercią matki.
Einsteina (Media Rodzina)-> wrażenia: "To smutna książka." Dlaczego? "Bo opowiada o śmierci prawdziwych osób". Podobało się jej. Myślę, że zapamiętała sporo szczegółów i faktów, no i zabawną historię-obrazek o najsłynniejszym zdjęciu AE z wywalonym językiem. "Książka wszystkich rzeczy" - OK. opis->