www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-malutka_czarownica.html seria o dziewczynce która po śmierci rodziców trafia do rezerwatu w RPA gdzie pracuje jej babcia. Tu ma wiele przygód nie tylko ze zwierzętami, kłusownikami, ale zmaga się z odrzuceniem w szkole itp
nienaturalnie ciała, drastyczna śmierć. Ja również określiłabym wiek odbiorcy na 10+ albo nawet 12+, w zależności nie tylko od wrażliwości dziecka, ale i jego umiejętności skupienia na tekście, w którym nie przez cały czas akcja toczy się wartko. Moja 12-letnia córka zaczęła czytać, ale przerwała przed wyjazdem
zwierząt do bogów (Yuval Noah Harari). A i jeszcze Jeden z nas. Opowieść o Norwegii Åsne Seierstad. Nadal chętnie słucha audiobooków, ostatnio duże wrażenie zrobił na nim Szachinszach Kapuśińskiego oraz Dzisiaj narysujemy śmierć Tochmana. 12 - latka w 2018 za najlepsze uznała książki Eve Ainsworth (7 dni
Czytałam, podobało mi się, ale dziecku nie dałam. Mamy tu niepokój wywołany nie wytłumaczalnymi wydarzeniami, straszenie, motyw samobójczej śmierci. Myślę, że dla nastolatka, którego już to nie rusza. Czytałam to z 2 lata temu, nawet starszemu synowi nie dałam do czytania. Ciekawa byłam ciągu
Potwierdzam - wyśmienita książka, bardzo ' ściskająca za serce'. Weronikę i zombie też zresztą przeczytałam i także bardzo mi się podobała. Obydwie wzruszające, smutne, z dużym ładunkiem emocji, w obydwu występuje wątek śmierci. Przeczytałam je jedną po drugiej i jakoś inaczej teraz odbieram
blokowania emocji. Jest też śmierć i trochę obrzydliwości. Książka mocno s-f, bardzo dużo opisów technicznych (chwilami gmatwa fabułę to, że cała strona to opis lub dialog dotyczący budowy jakiegoś urządzenia lub planów rozbrojenia czegoś, ale to raczej prawo gatunku, dla koneserów), są też opisy zasad
bratanicy dlatego właśnie, że jej mama zachorowała a książka zaczyna się od śmierci matki głównego bohatera. Dopiero wtedy zauważyłam jak często pojawia się w literaturze i filmie motyw śmierci matki.
i Baśnioboru - o tyle w trzeciej klasie dziecko prawdopodobnie zaziewa się na śmierć. NIe wiem, czy język oryginału jest mniej przyswajalny dla dzieci. Ze słów, które ja musiałam sprawdzać w słowniku, była "kotlina", w sensie części pieca. Słowa "trudne", które zostały zastąpione/usunięte, to np
dostałabym tę książkę, tylko na śmierć zapomniałam tytuł, autora itd... Może ktoś z Was mnie poratuje...?
A, ok. Zaciekawiło mnie, bo z reguły u panien w tym wieku wszelkie Niezgodne i Igrzyska śmierci na topie ;)
Oj, nie "Chłopi", tylko człowiek żyjący w rytmie przyrody, pór roku itd. Ja bym tego nie dała Mamie z innego powodu - to jest jednak o tym, że życie kończy się śmiercią. Ale książkę szczerze polecam.