absurdalne, dziecko może się zrazić nie rozumiejąc o co chodzi. Co jakiś czas następuje też jakaś śmierć. Chociaż, oczywiście, dzieci różnią się tolerancją, czy nawet zapotrzebowaniem na absurd. Moi synowie, zwłaszcza starszy byli w tym wieku miłośnikami kompletnie odjechanych historyjek http
Gellnerowej) ukazuje się w 10. rocznicę śmierci poetki – aby ocalić od zapomnienia jej utwory dotąd niepublikowane lub rozproszone w czasopismach. https://ecsmedia.pl/c/pomelo-i-przeciwienstwa-d-iext23508455.jpg Ramona Badescu, Benjamin Chaud "Pomelo i przeciwieństwa" W Alfabecie coś dla
rykam napisała: > Ja miałam nadzieję, że może domownicy będą spali i dadzą w spokoju posłuchać ;) > ale to chyba musiałaby być audycja od 6 :P Nastawiam sobie budzik, jak to niek > tórzy mawiają - wyśpię się po śmierci ;) My słuchamy jedząc śniadanie, bo Starszy syn jeździ na
Dziękuję! Boję się, żeby moja chęć pomocy nie okazała się niedźwiedzią przysługą, więc wstrzymuję się na razie.
Przeczytałam wczoraj małą książeczkę http://dedalus.pl/p/24/9063/o-smierci-emmanuelle-huisman-perrin--dla-dzieci.html O śmierci Emmanuelle Huisman-Perrin. Opis ze strony dedalusa - CHCEMY WIEDZIEĆ to seria przeznaczona dla młodzieży, a także dla dorosłych, którzy chcą swoim dorastającym
mnie sie "niezgodna" i "zbuntowana" nie psodobala. jakies to wydumane bardzo. za to b. fajna jest seria 'gone", przeczytalam tez ostatnio I. tom dashnera "więzień labiryntu" i tez nawet, nawet. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/47609/faza-pierwsza-niepokoj gone http://lubimyczytac.pl/ksiazka/11183
do BOHATERÓW a jakże :)
To ja będę w opozycji do większości, właśnie skończyłam czytać i narracja bardzo mi się podobała. Nie tylko mnie nie drażniła, ale uważam wręcz, że wiele wnosiła - inny, niecodzienny punkt widzenia. Bez tego byłaby to zwykła, napisana "cięgiem" książka. A że Śmierć się wymądrza? To w końcu Śmierć i
na to, że narratorem jest śmierć nie jest sam w sobie zły. Historia też niewątpliwie jest ciekawa. Nie podoba mi się jednak sposób prowadzenia dialogu z czytelnikiem. Drażniące jest to w jaki sposób śmierć komentuje wydarzenia - podsumowania, retoryczne pytania skierowane do czytelnika, chwilami
Temat znany także z tego forum, a pojawił się dzisiaj w felietonie Krzysztofa Vargi w Dużym Formacie: "Śmierć krytyka, czyli czas entuzjastek"; wytłuszczone od redakcji: "Niech się inni od Znaku uczą, jak zachwycać czytelników, by tylko ich książki czytali i chwalili". Felietonista zadał sobie
warszawskiego getta, tymczasem wielkość Korczaka w pierwszej kolejności wyraża się nie tylko w tragicznej drodze śmierci z Umschlagplatzu do Treblinki ale również – a może przede wszystkim – w dziele jego życia zawodowego, w którym połączył medycynę z wychowaniem dzieci. Na tym polu dokonał odkryć
. Tym, co decyduje o ponadczasowej wartości tej pedagogiki są marzenia o świecie przyjaznym dziecku. O czasach i ludziach, którzy urzeczywistnią – jak pisał Stary Doktor – prawo dziecka do szacunku, życia w pokoju i radości. Album ukazuje się w siedemdziesiątą rocznicę jego śmierci, w roku
francusko-belgijskich. Hilda to nieustraszona bohaterka, która idealnie wpisuje się w zniewalający folklor XXI wieku.” Paul Gravett, autor 1001 komiksów, które musisz przeczytać przed śmiercią.
wykształcenia psychologa, żeby stwierdzić, że mam problemy z opowiadaniem dzieciom o śmierci. W Cudownej Studzience jest Sabałowa Bajka, gdzie Śmierć lituje się nad matką, i targuje o nią ( bez skutku ) z Panem Bogiem. No nijak nie potrafiłam tego namalować. Uważałam bajkę za PRZERAŻAJĄCĄ. Straszną, mimo
znam. Dla mnie przejmująco o śmierci mówi obraz Margritta https://sztukatulka.pl/wp-content/uploads/2011/03/obr.jpg Klimaty meksykańskie: roztańczony szkielecik z piórkiem w de, przemawiają do mnie słabiej. Ale to cecha osobnicza. 3. I tak obok dyskusji. Zadziwia mnie, jak sprawny jest
(degeneracja rodziny po śmierci matki opisana genialnie), inne słabiutkie... W takim razie spróbuję poczekać na egzemplarz biblioteczny.
Mam kłopot z tą książką. Czytałam, podobała mi się do pewnego momentu bardzo, od 2/3 przynudza. Klimat boski, miejsce (bagna Florydy) opisane tak, że zastanawiasz się, gdzie i kiedy właściwie dzieje się akcja. Pewne partie książki świetne (degeneracja rodziny po śmierci matki opisana genialnie