Nic:) Zwykłe życie. Piękna książka o życiu robotniczego małżeństwa w Anglii od lat trzydziestych ubiegłego wieku, przez kolejne dekady, aż do śmierci jednego z małżonków. -- www.kiedybylammala.art.pl
Z męzem grywaliśmy w "Labirynt śmierci",ale to nie tego szukasz ;) ,podejrzewam ,że chodzi o "Dreszcz" ,linka sugerująca: www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=411
pa_yo napisała: > Macie więcej opinii o tej serii, własnie wyszedł piaty tom i nie doczytałam, że > ostatni - warto dla fana Gone, Igrzysk śmierci? Hmm, masz na myśli swojego syna?
piaty tom i nie doczytałam, że ostatni - warto dla fana Gone, Igrzysk śmierci? -- Nigdy nie pytaj prawnika ani księgowego o radę. Ich zawód to wyszukiwanie problemów, a nie rozwiązań
znakomitego bloga:-) A dziękuję, dziękuję. Dopiero startuję :-) -- myślę o śmierci zanim zasnę
mówimy stanowcze NIE! I kropka. A tak w ogóle to chyba w czasie przeprowadzki zgubiłam żelazko, więc nawet w czasie sytuacji awaryjnych nie ma przeproś <LOL> -- myślę o śmierci zanim zasnę
Mnie "Omega" nie zniechęciła, chociaż Szczygielski przegiął w niej jak Funke w "Atramentowej śmierci" czy Chwin w "Dolinie Radości". Wszyscy troje nie wiedzieli kiedy powiedzieć "dość". Ale pomysł z babcią-zombie - pyszny;)
Potwierdzam - wyśmienita książka, bardzo ' ściskająca za serce'. Weronikę i zombie też zresztą przeczytałam i także bardzo mi się podobała. Obydwie wzruszające, smutne, z dużym ładunkiem emocji, w obydwu występuje wątek śmierci. Przeczytałam je jedną po drugiej i jakoś inaczej teraz odbieram
Oj, tak tak. Miałam kiedyś na terapii siedmiolatkę,która w szkole na religii usłyszała że najlepsza śmierć jest w trakcie snu - ze strachu przestała zasypiać, pojawiały się naprawdę poważne problemy. Trzeba uważać.
... 1. niepotrzebny wg mnie jest, trochę wydumany, pomysł na wielką oprawę żałoby i pogrzeb (relacja z pogrzebu ma być nadawana w radiu i TV, śmierć pana Muffina ma być smutnym wydarzeniem dla wszystkich w kraju) - książka wytwarza sztuczne wrażenie, że każdy pogrzeb tak wygląda. Wolałabym coś
"Arka czasu" bardzo dobra, nawet bardzo bardzo dobra. "Wszystkie moje mamy" dzieciom się podobały, czytano im w szkole, ja jeszcze nie miałam w reku. Beataj, jeśli młody oblatany i czytał "Kamienie" to "Galop" możesz mu dać. Opisana jest śmierć łączniczki, śmierć małego chłopca (bez szczegółów
, gdy szczęście decydowało o życiu. Ba, historyjka jest opowiedziana przez tatę, bo syn MARZYŁ o byciu powstańcem, a ojciec trochę demitologizuje taką sytuację pokazując jej sedno: cierpienie, śmierć, a nie zabijanie a'la Terminator. Z powodzeniem można czytać niezaznajomionym z wojną 6-8 latkom, jeśli
Źle się wyraziłam:) Dla dzieci, ale nie tych najmłodszych, bo to jednak smutna książka, Trudne tematy i mnóstwo emocji.Cierpienie, depresja, śmierć dzieci, żałoba, ból, poczucie winy, niepogodzenie się ze śmiercią, Myślę, że dzieci, trzeba na nią przygotować, porozmawiać.Dla rodziców - bo