Ja też wybieram się na piątkowe spotkanie, ale co z tego wyjdzie, nie wiadomo :) I takie ps. dziękuję za maila i namiary - nie udało mi się jeszcze na tyle pozbierać, by odpisać. Pozdrawiam :) -- Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
G. regularnie dowiaduje się, że Mikołaj był biskupem z "Świąt w naszym domu" i jakoś go nie dziwi ten fakt. On sobie wiele rzeczy poukładał ostatnio w głowie, życie po śmierci też:)) -- "Mamo, Kacper zjada misia. To jego ulubiona ofiara!!!"
Na mnie ta książka też zrobiła duże wrażenie. Niby książka o kurze, a tak naprawdę o marzeniach, miłości, przyjaźni, śmierci i o życiu... Kiedy przeczytałam tę książkę, to ona przez długi czas była we mnie. A może raczej ja w niej :)
Właśnie szukałam roku jego śmierci, żeby sprawdzić, czy prawa są już domenie publicznej i dlatego nie ma ich zaznaczonych w książce. Teraz dopiero w katalogu Biblioteki Narodowej znalazałam, że ca. 1944 rok. Zatem jednak powinno się go chyba wymienić
wraca do domu. Mały Lin słyszy od mamy, że tatuś odszedł do innego świata i teraz pływa w oceanie nieba. Malec odkrywa, że choć taty nie ma przy nim, nadal będzie otoczony jego opieką. Rozmawiaj otwarcie z dzieckiem o życiu i śmierci. Najlepszym sposobem jest przedstawienie śmierci jako drugiej strony
A ja powiem tak, w ciągu roku z kawałeczkiem przeżyliśmy śmierć obojga moich rodziców, przeżycie śmierci było bardzo głębokie i bolesne, nie jest nam potrzebna literatura zgłębiająca J. pomimo swoich bardzo młodziutkich lat bardzo wiele rozumiała i przyjęła to całe
Zosiu - z książek o śmierci - u nas na półce stoi "Ogród" Maaga, trochę bałam się go czytać Grzesiowi, ale po jego reakcji na "Esbena" - myślę, że spróbuję. Czytałyście "Esbena"? -- -Tato, co to jest piłka futbolowa? (Tu nastapił długi wykład taty na temat futbolu...) -Aha, bo samica
Zakończyłam "Rumo". Czytanie zajęło mi trochę czasu, bo przerywałam je innymi lekturami. Nie myślcie, że książka nie wciąga. Wciąga, chociaż w pewnym momencie można się zmęczyć. Książka jest o śmierci. O zabijaniu na różne sposoby - w walce, dla pożywiania się (ale okrutnie), dla zadawania
śmierci Czesława Janczarskiego
Aha, ja też ja mam w koszyku. Miałam przyjemność rozmawiać z wydawczynią (górą Gdańsk:)) Raczej dla starszych niż nasze, Alistar, ale warto, żeby rodzice przeczytali. Książka o starzeniu się i śmierci jako naturalnym procesie. -- -Mamo, Wiktor walczy z rycerzami, dinozaurami i katolami! -????????!!!!!!!!!??????????
Dwie książki (tylko dwie przetłumaczono w Polsce) Pandelisa Prevelakisa: "Słońce śmierci" i "Kronika pewnego miasta" przenoszą na Kretę sprzed 100 lat. Dla mnie ogromne odkrycie, niezwykły, poetycki język. Jeśli ktoś przeczytał/przeczytał i zna tytuły w podobnym klimacie to ja bardzo będę wdzięczna
propozycje. Po tym jak latem życie zmusiło mnie do zagłębienia się w "Rozmowy o śmierci i umieraniu", nie jestem w stanie sięgnąć po nic, co mogłoby się okazać przytłaczające.