O kurde!!! No zapomniałam, na śmierć !!! Sama sobie nie daruję :-((((( -- Chacun a sa marotte. Książki dziecięce, młodzieżowe
i2h2 napisała: > O kurde!!! No zapomniałam, na śmierć !!! Sama sobie nie daruję :-((((( Śledź program - zawsze powtarzają.Jeszcze raz -dobranoc:) -- Aneta, mama Grzesia (7.09.03)
Aj tam, o śmierci, samotności i innych takich, to jak nie obyczajowa? ;p -- Miłek z Czarnego Lasu
Dla ambitnej może nie, ale miało być ambitnie? Ambitnie, to w tym wieku można już właściwie czytać wszystko. Ja mojego "Draba" stracilam, ale wcześniej zdążyłam go zaczytać prawie na śmierć. Więc pewnie czytałam go także w liceum.
Wyjaśnienie pisałam, bo miałam wrażenie, że moja pierwsza wypowiedź mogła zasugerować, że to mój blog. :-) Temat wojny jest trudny. Podobnie jak temat śmierci w ogóle. Książka o Hanie daje nadzieję, że mimo wszytko "..." W naszym życiu najpierw pojawiła się śmierć bliskiej osoby, daleko
prawdziwego dziecka, mającego nawet niespełna dziesięć lat, przestaje być najwyższą wartością, kiedy indoktrynujemy takie dziecko, że nic na świecie nie ma wspanialszego niż udanie się na śmierć w powstaniu czy w ogóle gdziekolwiek na wojnie. Muzeum Powstania Warszawskiego takie rzeczy wyrabia z dziećmi
A, ok. Zaciekawiło mnie, bo z reguły u panien w tym wieku wszelkie Niezgodne i Igrzyska śmierci na topie ;)
tak tak-wydawnictwo JEDNOŚĆ wydało książkę "I nagle zrobiło się cicho" - zbiór opowiadań Linde von Keyserlingk - opowiadania o śmierci i pożegnaniach. są tam i różne punkty widzenia (w zależności od tego, kogo śmierć dotyka) i na różny wiek. ostatnio wyszła książka "A ja czekam
. Starszemu dziecku dałabym książkę, z młodszym jednak raczej rozmawiała. Malutkie dziecko może byc dodatkowo wystraszone i zdołowane opowieściami o śmierci. I nie kazde dziecko w tym wieku nie rozumie słowa "nigdy". Moja córka, w wieku trzech lat , zaczęła panicznie bać się śmierci. Przy czym
A są wpisane gdzieś, żeby wznowić? Ja mam tę książkę w rodzinie i od tego pożyczania zaczytana jest na śmierć :(
Dopóki ciotki występowały - wyśmienite! Niestety, po ich tragicznej śmierci rzecz cała zaczeła się trochę dłużyć. Inne ksiażki Dahla wolimy (np. Matyldę)
podpowiem tylko nieelegancko....że na chomiku jest...ale podaje to tylko gdyby sprawa zycia i śmierci była. świetne - mam całą kupioną serię
był rozdzielony po śmierci rodziców a w czasie przesiedleń stracił z nia kontakt. Tu ten fragment. Inne równie przygnębiajace
rzeczywiście, biblioteka 'u nas' cudnie zaopatrzona po krakowie, byłam pod ogromnym wrażeniem co tu zastałam :) -- Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna.
To ja będę w opozycji do większości, właśnie skończyłam czytać i narracja bardzo mi się podobała. Nie tylko mnie nie drażniła, ale uważam wręcz, że wiele wnosiła - inny, niecodzienny punkt widzenia. Bez tego byłaby to zwykła, napisana "cięgiem" książka. A że Śmierć się wymądrza? To w końcu Śmierć i
w ostatnim Twoim Stylu jest krótka zapowiedź, ponoć ktoś uważa tę książkę za mieszankę zdaje się Dziennika Anny Frank i Harry Pottera! Wszystko przez tę(tego?) Śmierć jako narratora. U nie jeszcze książki niema, tylo broszurka z fragmentem. Ten fragment jakiś taki dla mnie nijaki. Niby