być mężem stanu ;) A jeśli nie, to kim stanu może kobieta być? Pierwotne znaczenie słowa mąż to pewnie mężczyzna, a słowa żona to kobieta...
efedra napisała: > Wszystkie te poprawne politycznie określenia rażą normalne ucho. Szczególnie pr > oponowana przez Ciebie konhabitantka. Straszne! > Jeżeli nie mąż i żona, co wprowadza w błąd pod względem stanu cywilnego, Może uzywanie okreslen "maz" i "zona" na stan cywilny
Wszystkie te poprawne politycznie określenia rażą normalne ucho. Szczególnie proponowana przez Ciebie konhabitantka. Straszne! Jeżeli nie mąż i żona, co wprowadza w błąd pod względem stanu cywilnego, to może starzy i poczciwi - kochanek i kochanka?
również ,,nie'' przeczące, takie jak w ,,niepozornym'', a nie takie jak w ,,niedźwiedziu''. Niewiasta to istota niewiedząca. Drzewiej tak mówiono na panny, młode kobiety, które zwykły (a nawet powinny) niewiele jeszcze wiedzieć o życiu. Starsze kobiety to były ,,żony'' -- niezależnie od stanu
zwykle nie są drastyczne, czy obraźliwe dla kogokolwiek. Natomiast chodzi mi o to, by pierwszy lepszy czytelnik (a właściwie członek mej najbliższej rodziny ) w zbyt prosty sposób nie mógł mnie rozpoznać. - Jeżeli zrobisz dla mnie wyjątek, to jestem Ci w stanie podać me prawdziwe nazwisko, oraz trzy
> ępują, a ich usunięcie nie zmniejsza zawartości informacyjnej. > > Cechą języka nie jest jego logiczność, lecz komunikatywność. > Jeżeli żona mi powie "nigdy nie kupujesz mi kwiatów", to łatwo mogę logicznie o > balić jej tezę, bo zastosowany przez nią kwantyfikator ogólny wymaga
. Usunięcie informacyjnej nadmiarowości z języka zaburza jego strukturę i prowadzi do niepoprawności. To jest jasne. Nie zmienia to faktu, że nadmiarowości występują, a ich usunięcie nie zmniejsza zawartości informacyjnej. Cechą języka nie jest jego logiczność, lecz komunikatywność. Jeżeli żona mi powie
Naczytali się moi przyjaciele książek przybliżających czasy naszych przodków, zachwycili się staropolskim imieniem Spytko i postanowili tak właśnie ochrzcić swojego potomnego. Kiedy dumny tata poszedł zarejestrować zstępnego do Urzędu Stanu Cywilnego, dowiedział się od urzędasa, że "Spytko" to
W Polsce kobieta na razie nie może się ożenić, tak samo jak mężczyzna nie może wyjść za mąż. Ale w wielu już krajach - w tym w niektórych stanach USA - jest to już możliwe i coraz więcej pań się żeni. A co się potem dzieje - to już sprawa prywatna tych żon i chyba nie nam to wiedzieć.
postępującej chęci maskowania stanu cywilnego płci krąglejszej. Z czasem przyjmuje się zwyczaj przyjmowania przez mężów panieńskich nazwisk ich żon, potem wybór przez pełnoletnie ich dziecko tego rodzicielskiego nazwiska, jakie mu się spodoba. Lub trop hiszpański. *** Redaktor Naczelny nam wzorcem.
Nie do końca to miałem na myśli, ale to też można do takich konstrukcji zakwalifikowa, ile zinterpretuje się to w ten (trochę kontrowersyjny) sposób: jest pewien polityk, który nie ma żony, ale jest mężem - mężem stanu. Analogicznie można żonatego nazwać kawalerem - orderu
stefan4 napisał: > (...) > Język emigrantów to jest w ogóle ciekawe zjawisko... _____________________________________ Tak jak niby-Polacy w Stanach Zjednoczonych: "Trafik na hajłeju" itp. :-) Do pracy jedzie trokiem, a pracuje "na kontrakcie", czyli budowie ("construction