A pomyśl np. o generali - lokal zastępczy do 8 mies. w razie co. Formuła all risks, więc nie ma ryzyka że nie wypłacą pod byle pretekstem. Nawet rażące zaniedbania mieszkańca się mieszczą w tym.
Warto szukać takiego ubezpieczenia, które oprócz kosztów ewentualnego leczenia pokryje również utratę, uszkodzenie lub zniszczenie sprzętu sportowego. No i pokrywa również dalsze leczenie w kraju, nie tylko w miejscu wyjazdu.
Dziewczynę to Ty powinieneś znać najlepiej i wiedzieć co lubi, a nie ktoś za Ciebie. Ale biżuteria czy bielizna to dość oklepane pomysły. A prezent powinien być w pierwszej kolejności wyjątkowy. Zabierz ją na kolację w ciemności czy seans w grocie solnej. Jak dziewczyna jest śmielsza to może być też
Istota zawarta w tytule, prezent powinien być wyjątkowy. Jak nie wiesz co, kup np. pakiet przeżyć, a obdarowany już sam sobie wybierze coś, czego do końca życia potem nie zapomni ;)
No z węglem to wiadomo że wygrywa, chociażby tym, że jest możliwość sterowania aplikacją (np. junkers home). Jak chcesz żeby było oszczędnie przy tym to zainwestuj w kocioł kondensacyjny, w 2-3 zimy się spokojnie zwróci, bo potaniały.
Rośnie w ogóle popularność kotłów kondensacyjnych, które sprawiły, że gaz "wraca do gry" jeśli idzie o wybór ogrzewania. Duży czystszy, z dużo łatwiejszą kontrolą spalania, do tego ponownie ekonomiczny, a i dzięki kondensacji znacznie bardziej ekologiczny.
Oczywista oczywistość, cytując klasyka ;) Mi się junkers z kondensacją po 2 zimach już prawie zwrócił. A jak sobie dołączę do zestawu solarki (jak potanieją), to już w ogóle będą śmieszne te kwoty za rachunki.
Różnie to bywa, w niektórych pralkach oni mają np. 10 lat gwarancji na silniki :o
Ja mam EHH 3634 F9K i bardzo sobie chwalę. Ma flexi power, a w moim starym budownictwie to ważne, bo większość by na tej instalacji elektrycznej nie działała. No i wszystko inne, bezpieczeństwo itd. też jak najbardziej godne pochwalenia.
Przy takich dużych zatłuszczeniach to brałem mleczko z electroluxa (miałem w zestawie z piekarnikiem) i nie było problemu, oczywiście trochę trzeba pomachać. Przy mniejszych czyszczeniach no to cytryna, soda, ocet i heja!