Ile ty zarabiasz, mądralo, że śmiesz gardzić kimś, kto zarabia 1000 pln dziennie? Kiedy do was dotrze, biedne polaczki, że w pracy liczy się KASA i nic więcej? Możesz nawet gówna zbierać, jeśli za to dobrze płacą, to jesteś lepszy od mądrali, któremu płacą mało za jego "mądrości". -- God = Gold,
Kwestia otwartą pozostaje, na ile dzieci pracowników politechniki robią na niej kariery naukowe dzięki genom, a na ile znajomosciom rodziców. Wszyscy znamy polskie realia i nie ma co się czarować - prymusami nie są geniusze, tylko ci, których "pani lubi" (typy pokorne, niesprawiajace problemów). Twó
Ja też wolę pracownika z kredytem na 30 lat, a nie takiego z mieszkaniem po rodzicach. Zakredytowany niewolnik na wszystko się zgodzi, nie będzie podskakiwał i nie rzuci roboty z dnia na dzień. -- God = Gold, Oil, Drugs
Mówisz o milionerach. Tacy ludzie nie pracują na etacie od-do. Ich interesy same się kręcą, oni ich doglądają, rozwijają, zawierają nowe kontrakty i sprawia im to przyjemność. Zarabianie takiej kasy ludzi po prostu kręci i nie postrzegają tego jako "tyrania 12 godzin". Mało tego- raczej nie mogliby
Ja nie jestem programistą, jestem "zwykłym" kierowcą tira (cudzysłów stąd, że to wcale nie jest taka zwykła robota, jak się ludziom wydaje- trzeba mieć poważne kwity, które kosztują kupę kasy, sporo doświadczenia, rodzaj talentu, znać mnóstwo przepisów itp.). Pracę w dowolnym kraju Europy mogę znale
Nie mierz wszystkich swoją miarką. -- God = Gold, Oil, Drugs
Zostaną tylko emeryci mundurowi (zwykli zdechną z głodu i braku opieki medycznej) i ich resortowe dzieci na stołkach, biorące gruba kasę za nicnierobienie. Powodzenia, chamlandio! Płakać za tobą nie będę. Od dawna mieszkam w normalnym kraju, z normalnymi ludźmi. I wcale nie o pieniądze mi chodzi. Pr
To nie jest kraj ani dla starych, ani dla młodych. Chyba, że dla starych uboli i ich resortowych dzieci. Dlatego mnie tam nie ma. -- God = Gold, Oil, Drugs
Myślałem, ze tam sami emeryci mundurowi zostali (bo zwykli umarli z głodu i braku opieki medycznej) i ich resortowe dzieci biorące gruby szmal za nicnierobienie. -- God = Gold, Oil, Drugs
Proste. -- God = Gold, Oil, Drugs
Chodziłaś do jakiejś szkoły? Pracowałaś gdzieś? Masz jakąś rodzinę? To są właśnie znajomości. Przecież nie spadłaś z kosmosu, jak ta gwiazda! A może w szkole i pracy byłaś podperdalaczką i zadzierałaś nosa? To sama jesteś sobie winna. -- God = Gold, Oil, Drugs
Do biedronki może być byle jakie, a gdybyś nadawała się na lepsze stanowiska, to umiałabyś sobie sama takie napisać. -- God = Gold, Oil, Drugs