3 924 wyników w czasie 1 221 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Jest Warszawa w stanie Nowy Jork.

Tam pewnie w przeliczeniu tyle by wyszło- to małe miasteczko. -- God = Gold, Oil, Drugs

Ale ta mapka własnie potwierdza te obserwacje

z hotelu! Skandynawowie piją głównie ZA GRANICĄ, więc nie nabijają średniej u siebie, tylko w krajach, gdzie kupują alkohol! A raczej są to kraje "tanie", czyli głównie Europa Wschodnia. -- God = Gold, Oil, Drugs

Re: Alkohol a nieletni.

Co rozumiesz poprzez "atrybuty osoby dorosłej"? Siwe włosy (broda)? Posiadanie własnych dzieci (wszak można je mieć w bardzo nieletnim wieku, biologicznie rzecz ujmując)? Posiadanie pracy? Brak rodziców? Bycie większym niż cała reszta? Wytłumacz proszę, bo google milczą na ten temat. -- God = Gol

Re: Palenie "w gościach"

"Na szczęście" raka płuc można dostać od miliona różnych rzeczy, niekoniecznie trzeba być palaczem. Spaliny z 20-letnich gruchotów, które Niemcy wyrzucili na śmietnik a Polacy nimi szpanują, też są rakotwórcze. Nagonka na palaczy to nic innego jak wentyl bezpieczeństwa dla naturalnych, ludzkich za

Re: Palenie "w gościach"

To wyprowadź się na wieś! W mieście jest dużo szkodliwych smrodów, z którymi musimy żyć wszyscy. Na szczęście nie ma przymusu mieszkać wśród ludzi. Można się wyprowadzić do lasu. -- God = Gold, Oil, Drugs

Miałeś matmę na maturze?

Jak zarabiasz 3000 euro, to mniej cię boli kupno kurczaka za 12 euro, niż gdy zarabiasz 2000 złotych kupno kurczaka za 12 złotych. Liczyć nie umiesz? Powiedz mi, na której stacji tankujesz benzynę po 1,60 PLN. Podjadę nam z kanistrami. I dam ci jeden jako prowizję! -- God = Gold, Oil, Drugs

W każdym kraju mało kto zarabia dokładnie średnią.

Chodzi o to, że w normalnym kraju nawet jak zarabiasz minimalna, to dajesz radę bez specjalnej spiny. A już 2 osoby z minimalną plus benefity na dzieci, mogą sobie normalnie żyć i się rozmnażać. Czy to są za wysokie oczekiwania od życia? -- God = Gold, Oil, Drugs

Zależy jaka.

Czasem jest nawet lepsza niż "prawdziwa mama". To nie kwestia savoir-vivre tylko indywidualnego przypadku. Dobrze wychowany człowiek nie powinien wymagać, że będzie się ktoś do niego zwracał inaczej niż po imieniu. Zwłaszcza w kontaktach prywatnych. Wszystkie inne oczekiwania to małostkowość, pych

Powielanie kretyńskich odzywek!

"Jeśli firma była tak zła, to czemu w niej pracował?" Bo ku... nie był wróżką i jak się przyjmował to skąd miał wiedzieć, że będzie zła? Okazała się zła, więc już nie pracuje, TAK?! Przestańcie powtarzać idiotyczne, niby-sprytne odzywki głupoli z HR! -- God = Gold, Oil, Drugs

Żadnej pracy U KOGOŚ nie da się lubić

Prawie każdą można za to polubić, gdy wykonuje się ją na własny rachunek. Pieniążki zuuupełnie inne i brak jakichkolwiek przełożonych (najwyżej klienci, ale ci "wchodzą i wychodzą", a jak któryś się wyjątkowo rzuca, to zawsze da się go ustawić- nie można klientowi za bardzo w dupę włazić!). Pracuję

Nie ma w ogóle dylematu. Mąż jest najważniejszy.

Dla człowieka dorosłego, w związku małżeńskim, najważniejszy jest współmałżonek i wspólne dzieci (tak, w tej kolejności!), a nie rodzeństwo, rodzice czy koledzy. Czas dorosnąć! "Opuści człowiek ojca i matkę..." na każdym ślubie ksiądz. A owieczki słuchają bez zrozumienia. -- God = Gold, Oil, Drug

Emigracja to szukanie miodu w dupie.

Praca fizyczna jest dla młodych i silnych (mężczyzn). Można zarobić, jak się ma zdrowie naprawdę zapie...ć i nie boi się ryzyka wypadku. Może być też dla trochę starszych, ale doświadczonych, z fachem w ręku (elektryk, hydraulik, mechanik samochodowy, wykończeniowiec). Tacy też nie klepią biedy (tak

Dyskryminują środowiska robotnicze

Czy to w Anglii, Polsce czy gdziekolwiek indziej, to prymitywy od łopaty gadają o "czarnuchach, parchach, żółtkach, ciapatych, pedałach" itp. Jeśli nie będziesz pracować w takim środowisku, to nikt cie nie będzie dyskryminował, bo wśród ludzi inteligentnych tego nie ma. Pytanie tylko co rozumiesz pr

Pełna wersja