saphire-2 napisała: > Niedługo ich zwolnią, nie martw się. Co prawda w Warszawie wiele szkół nie ma n > auczycieli matematyki i angielskiego Jeśli już u nas nie ma nauczycieli, to źle jest, bo to oznacza, że w mniejszych miastach jest jeszcze gorzej.
saphire-2 napisała: > 36 godzin to są dwa etaty. Do tego wychowawstwo. Jeśli to człowiek około 40 to > zarobi 6-7 tysięcy. Ale jeszcze raz, to są dwa etaty, skoro pensum jest 18 Tak, dwa etaty. Chodzi tylko o to, że na tych dwóch etatach ma pracy tyle co 99% społeczeństwa na
saphire-2 napisała: > Ja się im nawet nie dziwię. To jest zrozumiałe. A za 5 lat nasze dzieci będą uc > zone przez babcie 60+ bo nikt młody nie pójdzie do szkoły podstawowej. Jakie 60+? 60 lat i emeryturę.
saphire-2 napisała: > No dokładnie, tyle ludzi ma home office. Mogą pracować z domu. Nie tracą kasy n > a dojazd od czasu do czasu. A nauczyciel ma sprawdzać klasówki po południu we w > nęce, bo nie ma w szkole kawałka przestrzeni i ciszy, zamiast we własnym domu p > rzy
saphire-2 napisała: > Jakie znowu wnęki??? Im bardziej czytam forum, tym bardziej rozumiem. Jak mogłam tego nie pojąć od razu! "Wnęka" to takie eufemistyczne określenie przestrzeni, która jest bezmyślnie marnowana na korytarze, klatki schodowe, zbyt duże sale lekcyjne w szkole
saphire-2 napisała: > Po co wracać? Po pierwsze, kontakt z rówieśnikami i rozwijanie umiejętności społecznych. Takich codziennych szkolnych relacji rówieśniczych nie umożliwią zajęcia dodatkowe, ani podwórko. Po drugie, bo jest obowiązek szkolny. Gdyby szkoła umożliwiała dzieciakom
saphire-2 napisała: > A brak nauczycieli i brak edukacji milionów dzieci od 11 dni nie jest odczuwaln > y? Dla rodziców jest, dla rządu widać nie No dla mnie nie jest odczuwalny. Dzieci mają opiekę (zresztą bez problemu zostają już same). Pogoda rewelacyjna, boisko szkolne pełne
saphire-2 napisała: > Zrozum. > 18 + 2 nauczyciel zarabia teraz 3000 > 20 nauczyciel będzie zarabiał 2945 > > Czy to jest podwyżka? To jest podwyżka przez obniżkę :D Rany, żyję w filmie "Miś"...
saphire-2 napisała: > Nie jest to 35 zł netto, tyle wiem od koleżanki, ale 31 zł Informację o 35 zł netto, czyli jakieś 50 zł brutto powzięłam od niejakiego Karola Winiarskiego, nauczyciela (prawdopodobnie) dyplomowanego. Jest osobą publiczną (kandydował na prezydenta miasta, był
saphire-2 napisała: > No dobrze, ja znam realia ale teraz na chwilę o tym zapomnijmy. Zwolnijmy powie > dzmy 30% tych wszystkich najgorszych nauczycieli. Mamy miejsca pracy dla młodyc > h i sensownych. Jak się zorientować czy oni są sensowni i jak ich przekonać do > pracy w
saphire-2 napisała: > Zostaw je w domu w takim razie. Ucz sama. Głównym powodem, dla którego moje dzieciaki uczęszczają do szkoły i to państwowej rejonówki jest możliwość kontaktów z rówieśnikami. W praktyce wystarczyłaby nam możliwość uczęszczania na szkolną świetlicę. Szkolnych
saphire-2 napisała: > Z tego wątku wnioskuję, że kilka osób się przejęło, może błędnie. Skoro więc bę > dzie tak samo w polskiej szkole czyli byle jak, absolutnie nigdy nie było żadny > ch wycieczek, żadnych wyjazdów w liceum i gimnazjum na 5-7 dni, żadnych konkurs > ów w
saphire-2 napisała: > To teraz zobacz. Oni jednak strajkują. Może nie jest tak super? Może oni jednak > chcą protestować czyli tylko z zewnątrz wygląda tak dobrze. Ja nie wiem tego, > tak mi przyszło do głowy. Mam to gdzieś, jeśli grają na strachu dzieci.
Saphire, pitu-pitu. W szkole syna -zadania sprawdzane sa tylko z polaka i z angielskiego. Druga polonistka duzo zadaje, zbiera i za KAŻDYM RAZEM gubi ze 2-3 prace. Nigdy nie przeprasza. Bo i po co? Kulture to uczen ma mieć. Z matmy sa zadawane ale sprawdzaja je rodzice. Jak chcą. Z historii
saphire-2 napisała: > Mam dwie znajome, które pracują w szkołach prywatnych i zarobki tam są bardzo n > iskie, nawet niższe niż w szkole publicznej, bo co to jest dwa tysiące czy dwa > i pół? Wierzę, że tak bywa. Ale jeśli w przyszłości jakakolwiek szkoła będzie chciała
saphire-2 napisała: > Mam dwie znajome, które pracują w szkołach prywatnych i zarobki tam są bardzo n > iskie, nawet niższe niż w szkole publicznej, bo co to jest dwa tysiące czy dwa > i pół? Pewnie wynika to z tego, że w okolicy są dobre szkoły państwowe z dobrymi