saphire-2 napisała: > Niecałe 2 % Polaków zarabia co najmniej 7 tys brutto czyli około 5 tys netto > . Reszta mniej. > Czy to są ematki i ich mężowie? Niecałe 2% polskiego społeczeństwa? Gratuluję e > matkom zarobków i mężów ;) Nie do końca tak jest, że tylko 2
goodnightmoon napisała: > saphire-2 napisała: > > > Śmieszą mnie te babeczki z małych miasteczek z dochodem 4 tys na rodzinę, > które przekrzykują się gdzie to one butów czy płaszczy nie kupują > > Eeeee, no może szczęście do wyprzedaży mają? Często można
saphire-2 napisała: > Śmieszą mnie te babeczki z małych miasteczek z dochodem 4 tys na rodzinę, które przekrzykują się gdzie to one butów czy płaszczy nie kupują Eeeee, no może szczęście do wyprzedaży mają? Często można dobrą rzecz za niezbyt duże pieniądze kupić.
saphire-2 napisała: > > Tu się nie przyzna że kłamała ale może w następnych wątkach przestanie. Takaś święta? Nigdy nie kłamałaś? I może wiatropylna jesteś, albo Duch święty cię od tyłu zaszedł i jako ta dziewica dziecko urodziłaś? Co za hipokryzja! :sciana: -- -jesteś dnem
saphire-2 napisała: > Nadal sobie żartujesz prawda. Jakie metki przy zarobku niecałe 2 tysiące? No pr > oszę cię ;) "made in china" bardzo gryzą i ocierają, więc pewnie je wycina.
saphire-2 napisała: > Pewnie że tak jest. A nawet to oczywiste. W podanym przykładzie nie chodziło o Warszawę. Ale nieważne :) Nie chciałam roztrząsać konkretnego przypadku - ogólnie byłam ciekawa, co sądzicie.
saphire-2 napisała: > a to nie można ładnie się ubierać, wyjeżdżać na wczasy, zbytnio nie musieć oszc > zędzać? A pewnie że można, ale "kasa, kasa, kasa". Fajnie jeśli można :)
saphire-2 napisała: > Nie zarabiają zbyt wiele, a kupują > Zarabiamy znacznie więcej a tyle na ubrania nie wydajemy, > Oni tylko firmowe Nie pożyczaj, nie bedzie bidota kłuć cie w oczy markowi ciuchami. Jeszcze w depresje wpadniesz.
saphire-2 napisała: > wiadomo już kto to był? Zaraz cię wytną. Wieczna-gosia jest jak Lord Voldemort - jej imienia na forum ematka nie wolno wypowiadać.
saphire-2 napisała: > Zarabiacie po 2 tys netto (euro). Jesteście młodzi, doświadczenie macie nie za > duże, studiowaliście chyba poza Belgią. Gratulacje, to są bardzo dobre zarobki > nawet jak na ten kraj, jak na osoby młode, nie urodzone w Belgii. Moim zdaniem to są dobre
saphire-2 napisała: > Zarabiacie po 2 tys netto (euro). Jesteście młodzi, doświadczenie macie nie za > duże, studiowaliście chyba poza Belgią. Gratulacje, to są bardzo dobre zarobki > nawet jak na ten kraj, jak na osoby młode, nie urodzone w Belgii. Moj partner jest belgiem
saphire-2 napisała: > lin, nie masz dzieci, prawda? Rodzina, która ma mały, bardzo mały dochód, nie b > ędzie oszczędzać za wszelką cenę , bo ma dzieci. Myślę, że nie znasz życi > a w rodzinie, nie znasz potrzeb (nie zachcianek) dzieci, bo żyjesz sama. To jes > t inne życie
saphire-2 napisała: > pisze w ładnym stylu, starannie, gramatycznie, ma bogate słownictwo > > kto to? To trolliszcze co tu przylazlo na początku wakacji, potem się śmiało, że się nabieramy na jej posty.
saphire-2 napisała: > Zastanawiam się jak można z tych średnio 5 tysięcy bo w tym wątku dużo osób tak > ą sumę wymieniało, kupować dobre mięso, czereśnie za 15 zł za kg i inne drogie > rzeczy, o którym było w wątku jedzeniowym. No ja pisałam akurat o oszczędnych zakupach
saphire-2 napisała: > Jak to robicie? na jedzenie idzie jakaś połowa 5-ciu tysi, tak z 2300-2500. obiady staramy się robić za ok. 20-25 pln, różnie to wychodzi, czasami coś eksperymentujemy, co wychodzi drożej, a innym razem mamy jakieś tańsze żarcie, np. fasolka szparagowa albo