szeera napisała: > Rożnice pomiędzy poszczególnymi szkołami są bardzo duże, przeciętny uczeń z dob > rej szkoły publicznej może być 4 klasy bardziej zaawansowany w porównaniu do pr > zeciętnego ucznia szkoły słabej. Z polskiej perspektywy coś trudnego do wyobraż > enia
potrzebne mu do awansu. Wartość dodana dla dziecka jest znikoma lub wręcz zerowa. Przez nieco pół roku zaliczylismy: - wizytę w pizzeri ( w dodatku wybraną tak że podróż trwała godzinę w jedną stronę choć pizzeria jest 100m od szkoły ) pod hasłem integracji i poznania innych kultur !!! Pokażcie mi 7-latka
triss_merigold6 napisała: > Nijak, nie sądzisz chyba, że 15-latki śledzą strony i portale nauczycielskie. I > MO mają to głęboko w dupie, interesuje ich fakt napisania egzaminu i punktacja. > Ok żebyś się nie zdziwiła co do dzieci trafia. W pt mój siedmiolatek nucił sobie na
, informacje są przekazywane sprawnie przez dziennik el. do rodziców, do uczniów żadnej odezwy nie było. No ale inna rzecz, że to nie są 6-latki, tylko nastolatki, mają net i widzą, co się dzieje oraz wyrabiają sobie poglądy także i na tę sprawę i między sobą, przypuszczam, też o tym rozmawiają. Uważam że to
, byłam na czymś w rodzaju wykładu z małymi japońskimi dziećmi - 2,5-3 latki siedziały w ławkach tak karnie jak 6-8 latki. wykładowca mówił zupełnie cicho, ledwo go słyszałam w ostatniej ławce, z takim podejściem do edukacji to u nas nie za bardzo chyba
(jako 7-latki) - tak było ostatnio. > Ja widze roznice, i nie mowie o przykładzie tylko napisałem o swoim doswidczeni > u bo widze,ze w firmach to nie ma kompletnie znaczenia ten 1 rok. Ale nie mówimy o posyłaniu dzieci do firm, tylko do przedszkola (5-latki) oraz do szkoły (6-latki
dziecko pojdzie do szkoły jak ma 6 czy 7 lat nic nie zmienia No właśnie zmienia. Było to w zalinkowanym przeze mnie tekście
Ale ja nie mowie o moim dziecku ktore jest polPolakiem i to jest zupelnie inna sytuacja. W klasie z nim sa dzieci z rodzicow polskich mowiace idealnie bez cienia akcentu po polsku. Powiedzialabym ze pol klasy taka jest. Mowia jak polskie 6 latki. W ogole nie slychac akcsntu. Jesli Polacy chodzacy
al-szamanka napisała: > rena-ta49 napisała: > > > Podwyżka podatków, 6 latki zagonione do szkół, bolszewicka nacjonalizacja > prywa > > tnych oszczędności z OFE, podwyżka wieku emerytalnego i wiele innych... > > Lemingi mają dobrą,ale krótką pamięć
rena-ta49 napisała: > Podwyżka podatków, 6 latki zagonione do szkół, bolszewicka nacjonalizacja prywa > tnych oszczędności z OFE, podwyżka wieku emerytalnego i wiele innych... > Lemingi mają dobrą,ale krótką pamięć! I nie rusza ich, że byli okradani z wszystkiego - jak dostają
"Najprostszy postulat. Dziecko idąć do szkoły, a własciwie jego rodzice, powinni wiedzę ilo letnia to będzie szkoła, kiedy i jakie będą egzaminy. I jakie będą nastęne etapy kształcenia." Moje dziecko szło do szkoły za rządów PO - Katarzyna Hall . Posłałam je jako 6-latka aby uniknąć w następnym
, papierologia, która pestką nie była. Dla jednej osoby to niewykonalne, zwłaszcza, że przy moich 22 h w szkole spędzałam 36 h ( zegarowych)/tydzień a do tego robota w domu. Najpierw prosiłam o jeszcze jeden etat do ogarnięcia (ten był przyznany dla szkoły 6- latki a nie 8- latki) a potem przy ciągłym „ nie da