"Na krawędzi" jest jeszcze dla tych młodszych.
"Dziewczynka z walizkami" i "Podwójna rola" też są ok dla tego wieku. Resztę radziłabym Ci najpierw przeczytać, a cykl "Dziewczyny... (płaczą itd.)" na pewno na koniec, za parę lat. Ale głównie dlatego, że moim zdaniem ona genialnie czuje problemy i mentalność danego okresu rozwojowego i te "na wyro
wcale nie chcę przeczytać? I czy potem mam dyskutować z nią o potencjalnie drażliwych sprawach, kiedy ona określiła, że jest OK? I tak sobie myślę, że w sumie książka była określana dla 9 lat, więc może coś jest w tym, że dla 11-latki pewne tematy są już przedyskutowane. A moje przemyślenie jest takie
Dawno mną tak nie trzęsło z powodu książki dla dzieci, prawdę mówiąc, więc nieco dziwią mnie entuzjastyczne recenzje. Powiem tak: pani Musierowicz i jej jeżycjadowy podział świata na my-szlachetni i wy-cała reszta się chowa, bo tu, u pani Tyszki, jest to mówione wprost, włożone w usta 9-latki
rykam napisała: > Piszę też z naszego doświadczenia (tzn. 2,9-latki) i takie krótkie opowiastki j > uż powoli się nudzą. Jak była mniejsza (Gąska to był spóźniony prezent z zeszły > ch świąt, to jeszcze ją ta historia bawiła, że wchodzi i BACH, podfruwa i BĘC) > itp. itd. a
Piszę też z naszego doświadczenia (tzn. 2,9-latki) i takie krótkie opowiastki już powoli się nudzą. Jak była mniejsza (Gąska to był spóźniony prezent z zeszłych świąt, to jeszcze ją ta historia bawiła, że wchodzi i BACH, podfruwa i BĘC) itp. itd. a potem już nawet nie chciała jej czytać, więc to
: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,132938514,,Detektywistyczne_dla_9_latki_cos_z_nowosci_.html?v=2 forum.gazeta.pl/forum/w,16375,130335835,,Cos_o_detektywach_.html?v=2
mnie niestety zawiodło, sa pomyłki albo inaczej wersja dla dzieci polskich jest inna niż napisano po francusku :/. Przeczytalam sama i tłumaczę dla mojej 3 latki iza -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/l22ndf9h6w1vt6qz.png
Pożyczyłam z biblioteki na wieczorne czytanie dla mojej 11-latki i 9-latka i mam mieszane uczucia. Najpierw zaczął czytać mąż i na zmianę śmiał się i wyklinał mój wybór. Potem ja się zdenerwowałam, że się wygłupia i zaczęłam czytać i .... nie do końca wiem jak się do tej lektury odnieść.
Ostatnio mama znajomej 9-latki z przejęciem relacjonowała mi, że jej córka po raz pierwszy przeczytała coś ''sama z siebie''. Okazało się, że to właśnie ''Dziennik cwaniaczka'', o czym spieszę donieść, bo chyba rzeczywiście jest to lektura dla tej grupy. Opornych
Potrzebuję dla 12 i 9 latki. Będzie Ok czy raczej dla młodszych?
Chin) i Kalasznikow Kebab. Dzieci czas przedpołudniowy spędzają w mini klubach a nam jakoś dużo czasu zrobiło się na czytanie . No i trzeba jeszcze zabrać książki dla niespełna 6 latki i 9 latka. Dzień mogą spędzać bardzo intensywnie, ale jeszcze nigdy się nie zdarzyło, by zasnęły bez czytania. Tu