wcale nie chcę przeczytać? I czy potem mam dyskutować z nią o potencjalnie drażliwych sprawach, kiedy ona określiła, że jest OK? I tak sobie myślę, że w sumie książka była określana dla 9 lat, więc może coś jest w tym, że dla 11-latki pewne tematy są już przedyskutowane. A moje przemyślenie jest takie
. Historyjki są dość krótkie, można czytać kilka, można pojedynczo. Pozostałe, które wymienię nie zainteresowały jej aż tak bardzo. Z synem czytaliśmy: - "Bob i bobek króliki z kapelusza" kilkanaście opowiadań, ale można czytać pojedyncze - bardzo nam się podobały. (w matrasie są za 9 zł) - "Powiastki
Zastanawiam sie które książki kupić na temat świąt Wielkanocnych? Znalazłam kilkanaście tytułów, może podam je tu a Wy jeśli je macie lub znacie napiszcie które z nich warto nabyć ;) Książki będą teraz dla 3 latki ale chciała bym pożyczyć kilka 6-latce. 1. Świętujmy Wielkanoc Bogusław Zeman SSP
Zastanawiam się które książki kupić na temat świąt Wielkanocnych? Znalazłam kilkanaście tytułów, może podam je tu a Wy jeśli je macie lub znacie napiszcie które z nich warto nabyć ;) Książki będą teraz dla 3 latki ale chciała bym pożyczyć kilka 6-latce. 1. Świętujmy Wielkanoc Bogusław Zeman
) www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-mapy_edycja_pomaranczowa.html "Ale jazda. Historia samochodu" bajkizbajki.pl/ksiazki/Ale-jazda-Historia-samochodu dla 9-latki: "Złota klatka" (albo dla siebie, oglądałam na żywo - przepiękna
. To nie jest, w moim odczuciu, książka tylko o Bogu, a raczej o zmaganiach z wiarą 9-latka, zmaganiach w pełni uzasadnionych. To książka o zmianach, o świecie męskim i kobiecym (tak jak był on rozumiany w latach 50.), o buncie, o sile słowa, o sile grupy, o wypaczeniu idei Boga, o człowieczeństwie itd
Chin) i Kalasznikow Kebab. Dzieci czas przedpołudniowy spędzają w mini klubach a nam jakoś dużo czasu zrobiło się na czytanie . No i trzeba jeszcze zabrać książki dla niespełna 6 latki i 9 latka. Dzień mogą spędzać bardzo intensywnie, ale jeszcze nigdy się nie zdarzyło, by zasnęły bez czytania. Tu
Dawno mną tak nie trzęsło z powodu książki dla dzieci, prawdę mówiąc, więc nieco dziwią mnie entuzjastyczne recenzje. Powiem tak: pani Musierowicz i jej jeżycjadowy podział świata na my-szlachetni i wy-cała reszta się chowa, bo tu, u pani Tyszki, jest to mówione wprost, włożone w usta 9-latki