Dawkins i Pinker to jedni z moich ulubionych naukowców-filozofów. Znam to wszystko, co linkujesz i cytujesz. -- "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie." Psalm 23
wirusem. (...) A, co wielce prawdopodobne, dziecko, gdy dorośnie i samo dorobi się potomka, przekaże mu (lub jej) to wszystko, co samo wie – i wiadomości pożyteczne, i bzdury – z tą samą zaraźliwą powagą i wiarą” – pisze Dawkins w „Bogu urojonym”. Produkt uboczny. Z kolei Steven Pinker, znany
, - natchniony wiarą w Wielkiego Potfora Spaghetti Dawkins? > > 2. Dworczyk jest niespełna rozumu, jak większość dojnozmanowców. - ot co, ..... > ... > > > Pozdr. Wystarczy żyć tak, żeby nie szkodzić innym. I już jesteś pastafarianinem! Też fajnie.
sverir: > Dworczyk nie ma pretensji, bo jest zbyt inteligentny na to, żeby nie dostrzegać > związków przyczynowo-skutkowych. 1. A kto ogłosił, że związek przyczynowo-skutkowy (determinizm) jest naukowym DOGMATEM, - natchniony wiarą w Wielkiego Potfora Spaghetti Dawkins? 2. Dworczyk
zagnała do kąta i w tym ciemnym kącie się jeszcze nawet urządzają tarzając się w zabobonnych odchodach Dawkinsa, - ot co, ........, Ludzie, mamy przecież XXI wiek! Łączę śliwki suszone bez pestek.
Kannibalismus vor, um den Klimawandel zu bekämpfen " Tote verspeisen, anstatt sie zu bestatten: Das könnte laut dem schwedischen Forscher Magnus Söderlund eine Möglichkeit sein, den Klimawandel zu bekämpfen und den CO2-Ausstoß gering zu halten. Auch Richard Dawkins schlug vor, das Kannibalismus-Tabu zu
przeciwnik Wiary biolog i teoretyk ewolucji Dawkins nie pozwalał sobie zartem na takie płaskie dowcipy.
samodziejstwie, fanaberiach Dawkinsa, czy fantazjach Agnosiewicza w zupełności im wystarczą dla ich rudymentarnej IQ, - he, he, he, he, ....... Łączę upał z rześkim kapuśniaczkiem.
czy Camus byli ludźmi poważnymi i wiedzieli , że jak nie Bóg to jednak coś - trzeba przedstawić jakąś inną alternatywę. Bo ateizm sam w sobie oprócz negacji i destrukcji nic pozytywnego ze sobą nie niesie. Dlatego ateizm zawsze był częścią pewnego szerszego światopoglądu. Aż do, teraz kiedy Dawkins
. Dlatego ateizm zawsze był częścią pewnego szerszego światopoglądu. Aż do, teraz kiedy Dawkins, Hitchens i inni propagandziści sprowadzili problem Boga z Olimpu pod strzechy i pod tymi strzechami znaleźli masy ludzi, którzy dorabiają sobie dzięki nim ideologię do tego, żeby nie chodzić do kościoła." Na
wartości danego artykułu nie decyduję kto się pod nim podpisał, ale sama meteorytyka wpisu. No, ale taki Ur-nammu jednak upiera się, by ktoś z jego mentorów był tam jednak podpisany, - czyli chyba jakiś Łysenko, ev. Dawkins ...... Niestety drogiemu Ur- nammu nie mogę czegoś takiego zagwarantować
zadanie – czynić zagładę – ale domagałbym się jednak, by dokonywali spustoszenia z głową na karku. Imiona apokaliptycznych jeźdźców, jak mi się coś kołacze, to była Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć, a nie Dawkins, Dennett, Harris i Hitchens, ale kluczowa zdaje się być kwestia – co ma być tą Apokalipsą
. Niestety – znikąd pomocy, znikąd nadziei, wielcy ateistyczni myśliciele okazują się nieraz niemniej powierzchowni i dogmatyczni niż pierwszy lepszy hiszpański inkwizytor. Z ateizmu nie trzeba się tłumaczyć Tych „Czterech Jeźdźców Apokalipsy” to przesławny Richard Dawkins (ten od „Boga urojonego
Najżałośniejsze jest to, że na stosie spłonęły Bogu ducha winne bajki dziecięce, pamiątki z podróży do Afryki (maska, słonik może też) i inne bzdety, a nie książki rzeczywiście z KK wojujące (taki np. Dawkins). To byłoby śmieszne, gdyby sam fakt palenia jakichkolwiek książek nie był smutny i groźny.