Ja też Dawkinsa polecam, "Bóg urojony" jest świetny. (Zresztą wszystkie pozostałe książki też warto przeczytać - teraz akurat połykam "The Greatest Show on Earth: The Evidence for Evolution" - chyba zresztą w polskich księgarniach też już jest
chyba tego wytłumaczyć). Przede wszystkim ateista nie rezygnuje z zasad moralnych uniwersalnych dla wszystkich, niezależnie od religii, lub jej braku. Interesujący wgląd w ekonomię altruizmu i biologiczne przyczyny egoizmu przedstawia Richard Dawkins w The Selfish Gene. To więc tylko iluzja, że bez
Rozmowa z Dawkinsem byla o dziesiatej rano, wiec wszyscy stawili sie swiezutcy, z kubkami kawy ze Starbucks. Mlody, inteligentny redaktor nie zadawal mu zbyt trudnych pytan (poza tym tez chcial byc zauwazony, wiec raczej silil sie na dowcipy), ale i tak Dawkins zablysnal elokwencja i
Dopiero za miesiac (we wrzesniu to jest). Na Dawkinsa w sobote chyba pojde, ale musze znalezc towarzystwo (na spotkania piatkowe moge isc sama). Kult jego ksiazek przezylam na studiach... Komiksy, powiadasz...no, kolejne wydarzenie do rozwazenia... -- ---------------------------------- "A
Wlasnie czytam najnowsza ksiazke Dawkinsa "The Illusion of God", ktora w Papilandzie juz narobila mnostwo zamieszania: np. dziennikarzaom "Rzepy" czy innej "Wybiorczej" (tzw. postepowcom-liberalom i euroentuzjastom) nie wypada potepiac ateizmu, podobnie jak nie wypada krytykowac gejow, wiec
Nazwisko odmieniane przez ateistów przez wszystkie przypadki i w dodatkuna tysiąc sposobów. Ateiści w widoczny sposób potrzebują do swojejniewiary wsparcia różnych autorytetów naukowych, a to jakichś noblistów, a to innych uczonych, chociaż podobną postawę u wierzących ostro krytykują. Mówią prz
Dawkins nie jest autorytetem, tylko przedstawia argumenty logiczne, natomiast teiści wierza bez żadnego uzasadnienia, a to duża różnica. Teiści nie myślą samdzielnie, więc ptrzebują autorytetu, który ich wesprze. Nauka nie potrzebuje autorytetów, gdyż jej tezy są sprawdzalne. Naukowiec nie
Tak odchodząc na chwilę od głównego wątku myślę, że Dawkins popełnił niechcący błąd publikując swoją książkę "Bóg urojony" w takiej a nie innej postaci. Jego książka to w pewnym sensie starcie się z teistami na ich "gruncie" i za pomocą ich "broni" (pojęć). Punkt po punkcie dokonuje naukowej
Każdy ma prawo do własnego zdania ... byle bez zakus do jego wtłaczania innym na siłę. Tak jak mówiłem, Dawkins niepotrzebnie wdał się w dyskusję na temat gdzie nie obowiązuje język nauki.
Sprawdziłam - jest też genetyka. Przy okazji spis treści: 1. Co to jest rzeczywistość? Co to jest magia? 2. Kim był pierwszy człowiek? 3. Dlaczego jest tak wiele gatunków zwierząt? 4. Z czego zrobiony jest świat? 5. Dlaczego mamy noc i dzień, zimę i lato? 6. Czym jest Słońce? 7. Co to jest t
W książce Dawkinsa może coś być. Nie mogę jej znaleźć w tej chwili, ale jutro poszperam. MAGIA RZECZYWISTOŚCI https://ecsmedia.pl/c/magia-rzeczywistosci-p-iext10940374.jpg -- Czytajcie
takiego wniosku. Sądzę, że masz rację, pisząc o jakims głębokim zranieniu. Wyczuwam w tekście Dawkinsa ogromny ładunek emocjonalny, który chyba tylko jakiejś traumie można przypisać. To ładunek tak silny, że jak widac zdolny wyłączyć krytyczne myślenie u skądinąd inteligentnego czlowieka.
Witaj, Mary_ann! > Tu, tj. w artykule, z którym polemizuje Sosnowski, mamy po prostu >nieokiełznaną dziecinną złość, tupanie i obrażanie się, że ktoś śmie >twierdzić, że dostrzega coś tam, gdzie pan Dawkins >widzi tylko pustkę. Trzeba prowadzić polemikę z takimi
grgkh napisał: > Podaj, którą książką chcesz się posłużyć, a ja Ci powiem, czy ją mam na swojej > półce. Wtedy pojedziemy dalej. Jak byś nie mal jakiejs, to prawie wszystkie sa do sciągniecia z chokima. Rzekę genów masz nawet w MP3. Nie wiem tylko czy najnowsza jest juz na jakims c
> No to do roboty, pierwsza z brzegu - "Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństw > a" i przykłady mimikry wśród zwierząt - str. 14-18. Aleś go trzepnął między oczy. jego pdf-y mają nienumerowane strony.
Czytałam tą książkę Dawkinsa i rzeczywiście brzmiała raczej jak powieść fantastyczna a nie książka naukowa oparta na empirii.Pełno było w niej luk myślowych i nienaukowych założeń.Według mnie była to raczej książka fantastyczno-naukowa niż naukowa. Pan Dawkins,który sam doskonale wie
Nie pojmuje, jaki związek ma twoja wypowiedz z tym, co napisałem powyżej. W żadnym zdaniu nie wyrażałem mojej opinii na temat twórczości Dawkinsa. > Czytałam tą książkę Dawkinsa i rzeczywiście brzmiała raczej jak powieść > fantastyczna a nie książka naukowa oparta na empirii
Stary wy chyba z Dawkinsem nie rozumiecie problemu pandemii, jaką wywołują księża pedofile, nie będę już wnikał w szczegóły, ale niepokoiło to samego JR 2 jak i niepokoi obecnego papieża. Dawkins ,jak w wielu miejscach powołuje się na chore precedensy, które nie mają nic wspólnego z uogólnianiem
Czytając Boga urojonego trafiłem na ciekawy rozdział. Dawkins staje tam w obronie pedofili,jako nie równie złych, w każdym rozpatrywanym przypadku, pózniej daje do zrozumienia, iż lepsze jest molestowanie seksualne-przez duchownych pedofilów-niż molestowanie religijne, jakie fundują dzieciakom