hej Jak odpowiedzielibyście na takie pytanie - Przeczytać 10 książek Dawkinsa, czy jedną Einsteina??
Ale jak już przeczytasz 10 książek Dawkinsa, to nie idź w ślady Susan Blackmore: www.youtube.com/watch?v=PVR-zcZBE2E Czas od 29: 40 (końcówka).
Nie rozumiem zachwytu nad książkami Dawkinsa. Nie odbiegają specjalnie od szablonowych książek propagujących ateizm w Związku Radzieckim. Te książki również bazowały na… doborze naturalnym i walce o byt
9rgkh napisał: > Potwierdza to tezę, że wiara kłamstwem stoi. Obal te "kłamstwa" i pokaż, gdzie Dawkins powiedział, że przypadek ogrywał istotną rolę w abiogenezie. Ja zacytowałem, co chciałeś, ty nie potrafisz? Więc wygląda na to, że to ty kłamiesz nie ja :)
Sie to mu chwali..karma mnie wynagrodzi za te pochwale:) ..jedno tylko...mianowicie, nie irytuj sie tak Rychujku, mnie tam naprawde nie boli, ze zwiednie panu buhajowi. Sam raczej kryzysow w relacjach z Paniami nie przezywam, ba nawet sobie nie wroze:)
marouder.com.pl napisał: > Sam raczej kryzysow w relacjach z Paniami nie przezywam Statystycznie widac panie przezywaja kryzysowo relacje z osobnikami Twojego typu i nie zachodza. Tak dziala ewolucja nawet bez czytania Dawkinsa. Ewolucja to taka kura co sobie robi jajo z kur
argumentację Dawkinsa należy rozumieć inaczej. Zaistnienie mutacji nie jest bynajmniej cechą gatunku i nie gatunkowi się to przydarza, a osobnikowi (lub, tak naprawdę - ukałdowi nukleotydów). Może się zdarzyć, że w danych warunkach ów zmieniony gen uzyska jakiś rodzaj przewagi nad swymi allelami - i
, co chciales powiedziec. Bo to raczej rolnik jest polisa - on podlewa, jak deszcz nie spadnie, a nie na odwrot. Zreszta Dawkins przedstawia swoje wywody jako teorie, a nie jako absolutny dowod - mnie jego teoria wydaje sie o tyle przekonujaca, ze nie spotkalam nikogo, kto by przedstawil cos
Dawkins na temat bzdur wygadywanych przez papieża w Wielkiej Brytanii: rtv.blox.pl/2010/09/Panie-papiezu-nie-badz-pan-taki-teges-Wystapienie.html No more questions
B16 to jeden wielki smiertelny grzech sodomiczny wolajacy o pomste do nieba. Nie przypadkiem staral sie zatrzec zle wrazeie, robiac z ofiar zboczencow koscielnych, meczennikow chrzescijanskich. Tylko predwczesne troche to przywlaszczanie sobie ofiar wlasnych nadmiarow frykcyjnych.
człowieku intuicji, która patrzac na wić bakteryjną sugeruje jej celowe zaprojektowanie lepiej pokaz jak to uczyniła ewolucja. Naczytales się Dawkinsa i usiłujesz stosowac te same metody.
. Naczytales się Dawkinsa i usiłujesz stosowac > te same metody. Niby jakie metody? Nie jestem nawet jakimś szczególnym fanem Dawkinsa. Nie zamierzam tłumić żadnej intuicji u Andrew Wadera. Przeciwnie, korygując błąd logiczny, chcę wspomóc jego intuicję. -- What Intelligence divine Could frame
woda sodowa mu uderzyła każdego obowiązują przepisy jego też więc lament żałosny i naśmiewania słuszne No cóż - każdy ma słabsze dni... jeep -- YCDSOYA
nie jest czymś, co się ma ot tak, po prostu i z czym się rodzi, ale jest wynikiem ewolucji, tej właśnie, o której mówi Dawkins... jest - przy okazji - dowodem i na to, że ewolucja "nie maszerowała jedną prostą drogą", tylko różnymi ścieżkami - stąd, prawdopodobnie, takie u różnych ludzi, różnice w IQ
maksimum napisał: > Tez tak mysle.Dziwne ze Dawkins nic nie wspomina o metylacji DNA. Kiedy Dawkins pisał książkę 'Samolubny gen" epigenetyka jeszcze nie istniała. Po drugie za możliwość metylacji też odpowiadają odpowiednie geny liniowo ułożone w podwójnej helisie.
Dawkins nic nie wspomina o metylacji DNA.
Obiecałam, że jak się "obczytam "to się wypowiem.. i postaram się ,zeby było krótko ,bo temat rzeka. Wnioski 1 : znam wierzących w Boga ateistów i niewierzące osoby religijne... A po czym poznać ? Po tym jak żyją ,myślą i czynią . Można też podzielić na dobrych i złych ( domieszki nieunikni
Nie patrzę na to, czy ktoś jest religijny, sama wychowana byłam w "niereligijności" raczej, ale sama "wzloty religijne" mam za sobą;-) Prostacko mówiąc (w sumie inaczej nie potrafię:-P), dla mnie liczy się to, czy ktoś jest OK. Nie obchodzi mnie wcale, kto w co wierzy, byle by był ogólnie w porz
Fragment wywiadu,do którego podaję link www.rp.pl/artykul/128669.html {...}Kiedyś miałem na ten temat dyskusję ze znanym biologiem Richardem Dawkinsem, który jest autorem bardzo głośnej książki „Bóg urojony”. Książki
Przeczytałam z uwagą 'Boga urojonego' Dawkinsa. Lektura ta nie wzbudziła we mnie najmniejszych nawet podniet. Była nudna jak cholera. Odnoszę wrażenie, że Dawkins jest swojego rodzaju "naukowym" hochsztaplerem. Tekst zawarty w jego książkach (bo w końcu nie tylko 'Boga urojonego' czytałam