) Tekst niemiecki pisał zapewne profesjonalny tłumacz w Hamburgu. Zbadałem tylko ca 25% tekstu. Udostępnienie całości tekstu jest płatne. Eksperyment z dwoma tekstami na jednym arkuszu był bardzo ciekawy. Zastanawiam się, czy nie kupić u Der Spiegla całej reszty artykułu... -- On
, który dosć słabo znał angielski. Więc mówiłem powoli, posiłkowałem się kartką, na której pisałem drukowanymi literami krytyczne słowa oraz rysowałem proste schemaciki, i od czasu do czasu pytałem, czy zrozumiał. Za każdym razem odpowiadał, że tak. Później okazało się, że nie skumał prawie niczego
Czy Krzyżanowski znał tekst Morawskiego? Postawiłam to pytanie nieco prowokacyjnie, bo jakże mógłby on nie znać prac człowieka, który był twórcą największej polskiej szkoły filologicznej. A na dowód daję info z bibliografii książki Juliana Krzyżanowskiego. To Historia literatury polskiej: od
. stare pochodzenie (oprócz obecnych dwuczłonowych nazwisk mężatek, czy też dzieci po nich). Dawne nazwiska dwuczłonowe miały zwykle swój początek w formalny w zapisach ksiąg metrykalnych. To odbywało się na zasadzie, że do proboszcza przychodził ojciec dziecka i na pytanie księdza: "Jak się nazywasz
korwinowego i mikkańskiego, albo nie. Z kolei mnie, jako zaciekawionego rozwojem języka, ciekawi, kiedy - instytucjonalnie - nakazano taki a nie inny szyk członów nazwisk. Kiedy Felicjan Składkowski-„Sławoj' stał się Sławoj-Składkowskim. I czy rzeczywiście narzucano zakaz odmiany takich personaliów. O tym
kalllka 12.03.17, 13:16 > Niemcy,którzy 'zasymilowali' Turków zrobili to dla korzyści ekonomicznych .. - Ogólnie argumentacja bardzo trudno strawna. - A teraz pytanie: Kto kogo asymiluje? Czy przybysz z własnej woli się asymiluje, czy też go gospodarz asymiluje? Odpowiedź chyba brzmi pół na
Stefan już też o to pytał. A ja mam wrażenie, że mnie oboje nabieracie. Przecież słowa kluczowe to w informatyce i w językoznawstwie stare pojęcia. Ja wzbogacam je tylko swoją pamięcią, która - co już dawno zauważyłam – gromadzi (i to automatycznie) dane związane z pozytywnymi emocjami. Np
: - "Czy Niemcy mieszkający przed wojną na Pomorzu np. Zachodnim byli przodkami obecnych mieszkańców?" - "Czy przedwojenny ziemianin z okolic Szczecina był przodkiem mieszkańców PGR, które powstało po wojnie w jego pałacu?" Ale nie chcę tu nic imputować. Chętnie dowiem się co dokładnie miałeś na myśli i
dar61 napisał: > wąska specjalność > Pytanie, czy do tegoż towarzystwa należą/ należeli samoukowie... > > Swego czasu zaskoczyła mnie swym istnieniem plus wąskością wiktymologia. > Nawet http://www.gandalf.com.pl/o/warto-zostac-prawnikiem,pd,66935.jpg bl > iska
wąska specjalność Pytanie, czy do tegoż towarzystwa należą/ należeli samoukowie... Swego czasu zaskoczyła mnie swym istnieniem plus wąskością wiktymologia. Nawet http://www.gandalf.com.pl/o/warto-zostac-prawnikiem,pd,66935.jpg bliska https://bi.im-g.pl/im/82/bf/12/z19657858V
suender napisał: > Ja rozumiem tak jak większość ludzi zadających konkretne pytanie/zadanie, a kiedy dostają niezadowalającą ich odpowiedź/wynik. > > Czyli rozumiem tak jak np. egzaminator od prawa jazdy, kiedy adept jego zdaniem źle odpowie na jakieś pytanie testowe. Albo jak
jazdy, kiedy adept jego zdaniem źle odpowie na jakieś pytanie testowe. Albo jak profesor na uni jak mu student strzeli coś z "księżyca". Albo nawet jak Arana kiedy POMYŁKI, szczególnie góglowe, - zauważa. Kern problemu jednak leży w dalszej kwalifikacji: Czy ktoś nazwie to owo POMYŁKĄ, czy BŁĘDEM
kalllka napisała: > Nierozumiem. /pewnie dlatego, ze pierwszy skrót jezykowy/ oprogramowania/ byl wieloznaczny= ergo moja przeglądarka nie mogła się zdecydować. Teraz ja niezbyt rozumiem. O który skrót chodzi? I dlaczego "przeglądarka nie mogła się zdecydować"? Czy przeglądarki mają
? Oto jest pytanie! -- Tato! Mamo! A dlaczego my żyjemy u Niemców? A nie w Polsce, jak normalni Polacy? Jesteśmy nienormalni? Mój dziadek z Wehrmachtu mawiał zawsze: "Widzisz defetystę, nie gadaj z nim! Palnij mu w łeb!"