ucieczkę z kręgu i opisał cały eksperyment uczonym językiem łacińskim. A to ciekawe! Gdzie o tym czytałeś? Pytam, bo nie mogę znaleźć w sieci.
stefan4 29.07.18, 18:58 > , dał ją poświęcić w kościele, wrócił do domu, starannie zakreślił krąg na podłodze, > włożył w środek schwytanego pająka, zaobserwował jego ucieczkę z > kręgu i opisał cały eksperyment uczonym językiem łacińskim. A mogę mieć niedyskretne pytanie
://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=1654 Nie rozumiał nic. Przed chwilą (ale czy istotnie była to jedynie chwila…?) pytał w Farstone, kto wejdzie na Pola Kła, i tenu samu Patrick Gheorg odparłu mu, że Oficjum. Teraz patrzy – i czyja morda w interfejsie? P. G. A https://pl.wikipedia.org/wiki/Perfekcyjna_niedoskona%C5%82o%C5%9B%C4
„.. i tenu samu Patrick Gheorf odparłu mu, ze Oficjum.” Mam pytanie arano, czy tenu samu /w tajnym skrócie/ to tylko twoje przejęzyczenie, czy następne udziwnienie autorów- czwartej płci, tym razem w liczebnikach?
Głosuję za ulotnym pierwszym, drugie widząc jako udziwlionniajuszczije. Nawet się domyślam, skąd to pytanie. Podobne zadawali mi kumple obcokrajowcy, uczący się naszej polskiej mowy. A byli po słynnym łódzkim etapie przygotowawczym do studiowania polskojęzycznego w Kraju nad Wartą. Dziś, z
po problemie strudzony wędrowiec wychodzi z niego tym samym wejściem, przez które wszedł, a labirynt sterczy przed nim tak samo, jak sterczał rankiem. Ten sąd podzielam jak najbardziej. Ale powyższą postawę uznaję za skutek wiedzy złożonej ze stereotypów i utartego rozumowania. Przykład
, wywodząca się z języków germańskich angielszczyzna była językiem poddanych. Widać to choćby po leksyce opisującej zwierzęta i uzyskiwany z nich pokarm: pig (świania), sheep (owca) czy cow (krowa) mają rodowód germański, natomiast pork (wieprzowina), mutton (baranina) czy beef (wołowina) mają rodowód
. Rzuciła się zapisywać markę. Podyktowałam "M-a-r-y-s-i-a". Pyta, "czym górowała jeszcze ta M-e-j-r-y-s-z-a?" Powiedziałam, że na dobitkę do tego, co jej maszyna robi, jeszcze rozkładała bieliznę po szufladach, cerowała...- Ha... ha... i wkładała koszulki na dzieci! (w nawigacji s. 121) Musicie
oczywiście: "Kiedyś miałem trudności z językiem niemieckim." i to jest dla mnie OK! - Inną ciekawostką jest pytanie (jeżeli Twoja wersja podwójnego tłumaczenia jest prawdziwa), czy jak zapodamy do tłumaczenia zdanie jakieś angielskie np. A też na angielski, to maszyna robi to tak: Pierwsze A na A
"upupiać". Czytalem jedna jego ksiazke "Trans-Atlantyk", która mnie oslabila. Szczególnie cala strona w stylu. "A ja tak chodzę, chodzę i chodzę, chodzę chodzę , chodzę i chodzę.... i tak ze sto razy. Ponadto, moje pytanie do znawców gombrowiczowskiej twórczości: Czy upupić to eufemizm udupienia?
: 123tlumacz.pl/neuronowe-tlumaczenie-maszynowe-czy-google-zastapi-tlumacza-z-krwi-kosci/ I TEN TLUMACZ TWIERDZI, ZE ENCODER DEKODUJE, A DECODRE KODUJE... WIEC ODPOWIADAJAC NA TY. PYTANIE, TO JA JUZ WOLE ROBOTA, NAWET ABSTRAHUJĄC, ZE FACET NIE MA POJECIA O CZYM GADA I CO NAPRAWDE W SIECIACH NEURONOWYCH ROBI TEN ENCODER. I NAWET POMIMO KOLEJNEGO CIEKAWEGO ODKRYCIA - GOOGLE DUZE
niż w epoce poczatków awiacji i sił nośnych. Opór mój nań wzrósł. Ustawicznie, choć nieśpiesznie. Obym tut. znawców nie wodził na manowce i nie zaskakiwał. Milczą znacząco - czy zbywają - oto jest pytanie... ...nie spotkałam się z nim w lekturach... Możliwe, że zainfekowało mnie to słowo