liza_s: > Mam pytanie do ekspertów - czy słowo "zwłaszcza" jest w powyższym zdaniu > poprawnie użyte? Dla mnie brzmi jak sformułowanie typu "lubię jabłka, a > zwłaszcza gruszki". Masz rację z punktu widzenia ogólnie rozumianej kultury języka. Ale nie ona jest celem tego konkursu
liza_s napisała: > "Zarzuciłem fondue z mozzarelli i gorgonzoli, oryginalne sushi, purée z ratatui, > a zwłaszcza kogel-mogel i rachatłukum - i nic" > > Mam pytanie do ekspertów - czy słowo "zwłaszcza" jest w powyższym zdaniu > poprawnie użyte? W całym
> ja znam sporo sporo z polonistyki, bo sie o nia dosc mocno otarlam kiedys, Jak mocno, jeśli nie jest to zbyt wścibskie pytanie? ;) Sama zastanawiam się, czy to studium nie byłoby dla mnie dobrym pomysłem po skończeniu studiów (oczywiście, teraz to tylko takie teoretyczne rozważania
Aczkolwiek ktoś kiedyś na jakimś forum napisał, że nie można używać Google jako słownika frekwencyjnego ;), to jednak pozwolę sobie zaprezentować małe wyniki wyszukiwania ;): 3.860.000 - mail 3.540 - majl (+ pytanie wyszukiwarki, czy może jednak chodziło o mail) 5.630 - mejl (to samo
A mnie się wydaje, intuicyjnie zresztą, że rzecz leży w miejscu startu. Jeśli mieszkamy w tym mieście to wtedy po wyjściu jesteśmy na mieście, jeżeli do tego miasta przyjeżdżamy, przekraczając jego granice, wtedy w mieście. Pytanie jedziemy na miasto? pada tylko, gdy się jest wewnątrz. -- http
. Jeśli przeczenie rozumiesz jako logiczną negację, to ,,nie'' w języku naturalnym prawie nigdy nie oznacza przeczenia. W ogóle nie ma przeczeń. Jak zapytasz ,,czy my się skądś nie znamy?'', czyli pytasz o wartość logiczną zdania ,,my się skądś nie znamy'', to moja odpowiedź negatywna, logicznie
do pytania ogólnego - nazwa języka oczywiście pochodzi od nazwy etnosu, a ona nader często (choć głównie w Europie) pochodzi od nazwy państwa, bo na jego to podstawie się kształtowała (jak Polacy, Francuzi czy Portugalczycy), albo - odwrotny przypadek - to ona z kolei dała nazwę krajowi, zwykle
socjologiczne na interesujący nas temat. I wtedy rosyjski wykładowca spytał mnie: „A jak ci tych Rosjan z grupy wyłowię, to mam ich pytać o narodowość? Nie wypada!”4. Dopiero wowczas zrozumiałem, na ile uzasadnione były obawy Sołżenicyna, gdy zastanawiał się, czy jego narod „przetrwa jako
Ja nie pytałem o to czy korektor będzie miał podstawy do zakwestionowania poprawności formy użytej przeze mnie tylko o zasady tworzenia i stosowania różnych form. Chcę wiedzieć co, kiedy - i przy okazji może też dlaczego. Ortografia wielokrotnie dopuszcza na równorzędnych prawach używanie
prosty, nieuczony naprawiacz pralki pytał podejrzliwie: "A czy używa pani Calgon?". Oczywiście jako swojski chłopak nie mógł użyć czasownika "stosować", bo pewnie jest zbyt fikuśny. Wymagany do czasownika prawidłowy dopełniacz ma na końcu dodatkową literkę -u. I tu pojawia się straszliwy problem
. > Tak pytałem, z ciekwawości. Znaczy jest OK, bo ciekawość to grunt! A tak nawiasem: zawsze umiałeś mi wytłumaczyć to i owo. Podaj mi zatem różnicę między algorytmem a językiem oprogramowania. Czy jest taka jak między uogólnieniem a wyszczególnieniem?
Hmmmm. Ile masz określeń na, powiedzmy, szafę? Jedno. Na czytanie? Też. Podobnie jak na 99 procent desygnatów. To - pytam - po jaką cholerę ma być dziesiątki określeń członka, pochwy czy kopulacji? Problem nie w tym, ile i jakie istnieją określenia, a jak są używane. -- http://kicior99.blox
dziwić się, że nawet sporo nauczycielek j. polskiego nie wie czy dzieci na murach piszą poprawnie czy nie. Z innej strony patrząc na ten problem, to wydaje się iż chyba nie można winić danego słowa, że brzmi jak brzmi, bo cóż ono winne. "Mała Małgosia biegając po plaży pyta mamę. Mamusiu, dlaczego
No jakoś trzeba wytłumaczyć cudzoziemcowi, czy się mówi tak, czy inaczej. Bardziej mi pasuje "do/o/od siódmej wieczorem", ale też mówię "do/o/od siódmej wieczór". Naturalne wydaje się tam pytanie "kiedy", a więc o trzeciej po południu, o drugiej w nocy, a wieczór nie jest odpowiedzią na kiedy