35 wyników w czasie 508 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Ematka z dziećmi i mężem w studiu tv ;-)

Seszele to akurat pułapka. Koszt przelotu jest nieistotny, hotele na miejscu są ekstremalnie drogie.

Re: Ematka z dziećmi i mężem w studiu tv ;-)

Co za bzdury wygadujesz, to jest właśnie typowo polaczkowate nadymanie się i obśmiewana wśród naszych sąsiadów ze Wschodu postawa "w Polsze same pany" (skoro już wytknelas mi rusycyzm). Nauczałem tysiące studentów i uwierz mi, że promil miał zaliczone Mauritiusy, Seszele i tego typu miejsca. A nie

Re: Do wszystkich poszukiwaczy słońca, dlaczego..

Malediwy są najtańsze we wrześniu, ale pogodowo może być dramat. Ja byłem na początku lutego, wszystko super, ale cenowo jest to górka. Z kolei na Seszele poleciałem też w lutym, robiąc sie totalnie w balona, bo wciąż lało. Seszele tylko w kwietniu, jakby ktoś nie wiedział ( trollico le anne

Re: Koniec świata luksusu

chococaffe napisała: > Ale kwestionowanie tych Seszeli i szynki jest pytaniem młodej generacji a nie s > tarszej ;) Ci co latają na Seszele raczej nie kwestionują. Jak tam byłem, to zjechała do hotelu bardzo duża grupa angielskiej młodzieży z jakiejś szkoły. Strasznie dudnili

Re: Koniec świata luksusu

lily_evans11 napisała: > Akurat nawet jakby było mnie stać, wakacje w kombinacje hotelow > ym, na które muszę bardzo daleko lecieć, w ogóle mnie nie kręcą. /... / nie byłam na Seszelach, w Turcji, Cabo V > erde czy gdzie tam jeszcze. Lepiej by to zabrzmiało, gdybyś

Re: Język to podstawa

wiekiem. Mojej żonie nawet na Seszelach było beee, bo hotel nie taki.

Re: Młody i bogaty facet na "emeryturze"

zepsutymi zębami na przedzie, a potem wydziwiała że hotel na Seszelach nie taki.

Re: Moj problem z Rosjanami

). Ja nie mam żadnego problemu z Rosjanami i często zagranicą z nimi flaszkę wypiję (a piłem już od Egiptu po Seszele).

Re: Dom kupuję. Bez pośrednika, a może.?

trillian napisała: > Księgę sama możesz sprawdzić po numerze w necie. No tak, ale jeśli sprzedający nie udostępni numeru księgi, to trzeba ją brać przez firmę z Seszeli, co kosztuje bodajże 40 zł od adresu. Przy większej ilości rozpatrywanych obiektów może wyjść całkiem sporo ;-)

Re: Rzucam na żer nową lewicę

private yacht na Seszelach znokautuje kajaczek na Mazurach. Większość meneli w PL ma problem alkoholowy i nie chce przestać pić. Jedyna skuteczna metoda zaradcza to przymusowe leczenie w jakichś formach skoszarowania. A to już jest bardzo niepoprawne politycznie i nikt z "postępowców" tego nie popiera

Re: "sprawa dla e-matki"

Seszele to nie resort SPA. Himalaje oczywiście też nie, ale jakieś rowery na La Dique myślę, że Pana Miecia by całkiem usatysfakcjonowały. Poza tym przyroda jest oszałamiająca.

Re: "sprawa dla e-matki"

No jeśli Mietek dobrowolnie na Seszele nie pojedzie (a stać go), to 'Houston mamy problem'. Zdaje się, że Miecio jest od bezrozumnego zasuwu, a Pani Basia od korzystania z uroków życia.

Re: ktora ematka byla na seszelach, bora bora, ba

frytulek napisał: > >1. Seszele > >"Byłem. Skorumpowane do cna małe państewko z podwójnymi cenami dla lokalsów i > >obcych". > Placilam tyle samo w sklepach z zywnoscia, lokalnych restauracyjkach typu takea > way I za bilety na lokalne autobusy co miejscowi

Re: ktora ematka byla na seszelach, bora bora, ba

Nie jestem e-matka, ale głos faceta chyba też się liczy. 1. Seszele Byłem. Skorumpowane do cna małe państewko z podwójnymi cenami dla lokalsów i obcych. Dla turystów wszystko razy dziesięć. Drożyzna którą lekkim twistem łykają jedynie Szwajcarzy, których tam co niemiara (zwłaszcza na

1 2 3 4
Pełna wersja