Bo Rytro jak Ziobro -- JK
Poruszyłaś tu znowu, droga Driadeo, jakże żywotny temat, zwany w przeszłości problemem Fredry-Kościuszki, obecnie zaś problemem Ziobry. Nie wdając się w polemiki, odsyłam do wypowiedzi osoby, która, również ze względu na własne nazwisko, zdaje się dysponować pewną dozą kompetencji w tym zakresie
'młot na heretyków', ma opisywać nieprzejednanego wroga tychże, zwalczającego ich wszelkimi sposobami. Oczywiście, zarówno 'pies', jak i 'młot' mogą też, pozbawione przyimka 'na', oznaczać coś zupełnie innego. W związku z tym można zaproponować kilku współczesnych młotów, np.: Z. Ziobro - Młot
ilmatar napisała: > Jeszcze: niezguła, pierdoła (pardon), "takie zero"... Jednym słowem... Ziobro???
kuala_lumpur napisał: > Ech spryciarze; ja nie chcę być tylko zrozumiany, ale chcę dbać o kulturę > języka! Pochwalam, pochwalam! Język też się pewnie ucieszy. > Jak dziennikarz-ignorant uważa "Ziobro" za indeclinabilis to też jest > zrozumiany, ale przecież nie tylko
ardjuna napisał: > 2. Co to jest ztcw? ztcw = z tego co wiem mspanc = mogłem się powstrzymać ale nie chciałem Ech spryciarze; ja nie chcę być tylko zrozumiany, ale chcę dbać o kulturę języka! Jak dziennikarz-ignorant uważa "Ziobro" za indeclinabilis to też jest zrozumiany, ale
> nie. Pierwszy jest w encyklopedii dłużej niż drugi. Podobnie z Kościuszką i > Ziobro. Ala > Boję się, że to niezupełnie tak. Kiedy Kościuszko nie był jeszcze zasłużony (a chyba kiedyś tak było), mówiono najprawdopodobniej też o Kościuszce, tak jak i o Moniuszce, Domeyce i
. nazwisk) Ja bym popatrzyła na to od tej strony -> na odmienianie nazwiska trzeba sobie zasłużyć. Dlatego Foucoulta ludzie odmianiaja bez problemu, a Renault jeszcze nie. Pierwszy jest w encyklopedii dłużej niż drugi. Podobnie z Kościuszką i Ziobro. Ala
Po spotkaniu oko w oko z tymi przykladami zmieniam zdanie i twierdze, ze rzeczywiscie panstwo Ziobrowie brzmia znacznie lepiej niz panstwo Ziobro. Przekonales mnie. zbigniew_ napisał: > Państwo Hejnowie (z takim nazwiskiem się gdzieś zetknąłem) brzmi tak samo > normalnie jak
Państwo Hejnowie (z takim nazwiskiem się gdzieś zetknąłem) brzmi tak samo normalnie jak państwo Buzkowie, Kościuszkowie, Kołodkowie, Mickiewiczowie, Millerowie czy Ziobrowie. Dla mnie okropnie brzmi: państwo Buzek, państwo Kosciuszko, państwo Kołodko państwo Mickiewicz państwo Ziobro
ja22ek napisał: > W przypadku posła Ziobra Gazeta W. stanęła na stanowisku, żeby posłowi pójść na > > rękę i go nie odmieniać. IKEA zaprasza do IKEA, a nie do Ikei. Myślę przeto, że > > należy spytać właściciela firmy, czy woli Ziaji czy Ziai. Mnie osobiście >
W przypadku posła Ziobra Gazeta W. stanęła na stanowisku, żeby posłowi pójść na rękę i go nie odmieniać. IKEA zaprasza do IKEA, a nie do Ikei. Myślę przeto, że należy spytać właściciela firmy, czy woli Ziaji czy Ziai. Mnie osobiście bardziej przepada do gustu forma z jotą (wbrew naszej
Widziałem Ziobra odmienianego i w GW. Pewnie przez niedopatrzenie. Notabene wolę starą odmianę nijaką (o Kościuszku) niż nibyżeńską (o Kościuszce). J.
Nie zabronił, raczej zasugerował. "GW" zdecydowała się na nieodmienianie Ziobry, bo w raportach komisji śledczej to nazwisko występowało zawsze w mianowniku i trudno byłoby te raporty cytować. Jest to jakieś wytłumaczenie, choć trzeba przyznać, że "Wyborcza" nazwiska odmienia. Ziobro to zdaje
Jak najbardziej. krzyknął do Laty, biegł z Latą, podał piłkę Lacie. Tak samo jak choćby poseł Ziobro. Raport posła Ziobry, zrobili intrygę z posłem Ziobrą, niewybrednie się wypowiadali o pośle Ziobrze posłowie koalicji. pozdrówka.