origami serce jest bogactwem, którego się nie sprzedaje ani nie kupuje,
gratuluję i podziwiam zarówno Ciebie, że zdecydowałaś się na adopcję (bo to trudny krok dla młodych ludzi) i uczyniłaś Was i dziecko szczęśliwymi oraz tą kobietę, która tak zaparcie dązyła do celu ... życzę powodzenia
Jak nigdy ale musze sie z toba zgodzic . Nie mialam odwagi tak tego ujac bo serce mi peklo po przeczytaniu ale mysle podobnie jak ty.
oby! ulżyłoby mi. bo jak przeczytałam ten wątek to serce mi sie ścisnęło. oto adoptowane dziecko, "uratowane", by mieć miłość i rodzinę, skończyło z niekochającą matką (i jeszcze sie okaże, że to matka adopcyjna "wyhoduje" mu zaburzenia więzi).
Wiele osób nie jest zainteresowanych adopcją - ja na przykład. Chcę mieć dziecko z moim mężem a nie jakiekolwiek dziecko. Poza tym ogólnie - z wielu względów - jestem sceptycznie do adopcji nastawiona. Choć tym bardziej szanuję ludzi, którzy sie na adopcję decydują. Nawet gdybym była
Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. czuję już radość w sercu na myśl, że może tą drogą uda nam się zosrtać rodzicami. Bardzo tego pragnę :-) POzdrawiam wszystkie MAMY
Przy takim doświadczeniu dasz sobie rade z każdym kotem :) Weź takiego, do którego wyrywa się serce. No i żeby w miarę kontaktowy był ;) -- Domowej zapiski domowe.
można zaryzykować znajdy z ulicy/z działek/garaży? Wolałabym chyba takiego udomowionego, bo znów- mając dzieciaki w domu trudno mi sobie wyobrazić kilkutygodniowe obłaskawianie syczącej kulki -boję się brać koty niepełnosprawne, ślepe, chore, choć ich historie łapią za serce, to nie jestem przekonana
Niedawno był podobny wątek tutaj dotyczący adopcji, pisałam tam, ale jeszcze raz w skrócie. Koleżanka adoptowała ze wskazaniem chłopca, była przy porodzie, ze szpitala maluch pojechał z nią do domu, nie był w żadnych placówkach. Chłopczyk ma teraz kilka lat, jest śliczny. Jedyna rzecz jeżeli chodzi
trzeba miec na uwadze. 2 miesiace znajomosci to bardzo malo, aby sie dobrze poznac - a przy adopcji tak duzych dzieci trzeba uwazac, aby idac za porywem serca nie porwac sie na cos zupelnie nieznanego, do czego nie jest sie do konca przygotowanym. Czytalas "Bociany przylatuja zima"? -- Dobrego
Hej Skarby, poroniłam już dwukrotnie. I nie poddam się. Ale pomyślałam, że może warto przytulićdo serca "czyjeś" dziecko. Czy któraś wie coś na temat adopcji? Czasie oczekiwania. formalnościach?
Eh.. nie wyobrażasz sobie jak ci zazdroszczę :) W domu pusto bez psa. Całą duszą chciałabym mieć następnego. Serce chciałoby, lecz rozsądek nie pozwala! - Ta cholerna astma i uczulenie na sierść :(