Twoja opowieść daje duzo do myślenia i wlewa te z dużo wiary w serce.Dzięki.
dziecko. Wierzcie mi ze o dziecku, ktore otrzymujecie w darze adopcji nie mysli sie ze jest ono NIE MOJE. Nigdy tak o moim synku nie pomyslałam, jest tak bardzo mój ze niemal czuje go kazda częścią mojego ciała. Fakt, ze decyzja musi wypłynąć z własnego serca i własnych przekonań bo tylko wtedy tak
Jesteś wspaniałą osobą o wielkim sercu. Byle jak najwięcej było takich osób jak ty a jak najmniej takich jak twoja ciotka ( choć myślę, że to co powiedziała było raczej przejawem głupoty a nie braku serca). Pozdrawiamy was gorąco SABINA I OLIWKA
Witaj. Pracuję w domu dziecka!I wiem ile dobrego zrobiłas dla tego maluszka, i ile szczęścia otrzymałas od niego.Powinnas byc podziwiana i szanowana przez wszystkich, bo naprawdę trzeba mieć odwagę i wielkie serce zeby adoptować dziecko. Głowa do góry!A ciotce, jesli jeszcze raz wypali coś
Adopcja i rodzina zastępcza to nie to samo. Reszta to umiejętność czytania i rozumienia nie tylko przez pryzmat "misia". Zawsze mnie przerażają bezrefleksyjni ludzie ulegający wszelkim wpływom i manipulacjom.
Ale jak to wyjaśnić temu dziecku - dziecku, które wychowywali przez 8 lat jak własne? Ma sobie przeczytać definicję adopcji i rodziny zastępczej i poczuć się lepiej? Z tego, co tu napisali, wynika, że tymczasowość nie była wpisana w tę rodzinę, że model rodzina zastępcza wynikał głównie z tego, że
Adopcja jest szansa dla ludzi nie mogacych miec dzieci, ale jest jeszcze wieksza szansa dla dzieci, ktore nie rozumiejac czemu pierwotnie nie moga miec rodzicow... Mam wspanialych znajomych, ktorzy maja dwojke dzieci wlasnych i chca zaadoptowac jedno. To wspaniale co chca zrobic, chca dac
przeszkadza a mam adoptowana córkę. Bardziej razi mnie okreslenie tzw "adopcja serc" bo to nie ma zbyt wiele wspólnego z adopcją ani ludzi ani zwierząt :-)
> Jestem ciekawa, czy po adopcji dziecka pogląd ci sie nie zmieni :))) Poglądy miały mi się zmienić wiele razy po wielu różnych mniej i bardziej znaczących wydarzeniach. I patrz - nic z tego :) Nie lubię zbędnego rozdmuchiwania znaczeń. Myśląc w ten sposób można się przyczepić do
tylko patrzy, to zal serce sciska, ze takie stwory istnieja. Patologia, ktora rodzi patologie. Kobieta, ktora w wieku 30 kilku lat umioera z wycienczenia wieolma porodami, a jej maz w wieku 30 kilku lat nie ma juz zebow. Sarkastycznie mozna by powiedziec, ze brak im telewizora, wiec sie bezmyslnie
, wychowujem je dla spoleczenstwa nie dla siebie. Dlugo staralismy sie o biologicznego malucha. Kiedy zdecydowalismy sie na adopcje mielismy wiele dylematow, ja sama obawialam sie przede wszystkim tego czy bede potrafila pokochac dziecko ktore zostalo poczete przez zupelnie obcych mi ludzi, ba, o ktorych
nie starzec, biorąc pod uwagę, że koci rekordzista żył... 38 lat). ---------------------------- Gdyby nie koty, mój dom byłby czystszy, portfel grubszy, a serce puste...
marie.walewska napisała: > A moze jesli rzeczywiscie dog Ci do serca przemawia, to zamiast kupowac "rasowe > go" mieszanca za > 500 pln poszukaj "pol doga" do adopcji? Ta opcja wydaje mi się bardzo sensowna, a wzięcie psa z "tymczasu" jest bezpieczniejsze, niż branie
A moze jesli rzeczywiscie dog Ci do serca przemawia, to zamiast kupowac "rasowego" mieszanca za 500 pln poszukaj "pol doga" do adopcji? Jak poczekasz i poszukasz to znajdziesz mlodziaka, ktorego, majac doswiadczenie z boksiami, powinno Ci sie udac ulozyc. Teraz jest jedno psisko ~10 miesieczne
calego serca tej ciazy i zycze szybkiego i szczesliwego rozwiazania:D. A czy juz wiecie kto to i kiedy do Was trafi? Pozdrawiam
Super pomysł. Moja suczka (Hera) jest ze schroniska - jakiś palant wyjątkowy przywiązał ją do drzewa w lesie na Witominie (dzielnica Gdyni) zostawił. Umarłaby gdyby nie dzieci - jakieś dziewczynki odwiązały ją i przyprowadziły do pobliskiego schroniska. To pies o złotym sercu, ale na początku