fasol-inka napisała: > lipcowa i walcz o tę jego obecność przy cc łatwo mówić, ja nie wiem czy sie zgodza, nie muszą tak naprawde zalezy od położnika ktory bedzie ciął, a może być to i mój umówiony a może być i inny jak sie poród sam zacznie
przeszkadzała? Nie, od momentu zzo nie, do momentu zzo tak. Czy mi pomogła - nie , po prostu też widział swoje dziecko jako pierwszy, na równi ze mną. Dopóki mnie nie podali zzo mógł być przy mnie nawet hydraulik- nie zauważałam w tych bólach. Wszyscy mi przeszkadzali ogólnie. Teraz mam cc jak
w nowych meblach. Gdyby wszystko poszło planowo tj albo lekarz ustalił datę cc tak jak zawsze było mówione, albo gdyby sam poród zaczął się wcześniej to max za miesiąc będę miała córę na wierzchu. Nie śpię już po nocach, o niczym innym nie myślę. Niech to już się skończy!
bedziesz miała cc ze wskazan ,prawda ? to juz wtedy nie ma takiego znaczenia bardziej bym pilnowala by przy naturalnym była osoba mi zyczliwa przy cc to kazdy ginekolog połoznik zrobi tak samo
Mi się nie pomyliło przy 1 dziecku, niedługo się przekonam czy przy 2 też było wiarygodne. Ale znam przypadki moich osobistych koleżanek/ czy kogoś z rodziny gdzie USG myliło się w obie strony. Tzn jednej koleżance wychodziło że ma duże dziecko i szybkowała się do cc a urodziła drobną dziewczynkę
> Cc ustala się zwyczajowo ok tygodnia- dwóch przed terminem w zależności od "war > unków" kobiety- stanu łożyska, stopnia dojrzałości szyjki, kieszonki wód płodow > ych itp. Jeżeli wiele wskazuje na to, że może rodzić spontanicznie wcześniej to > i termin cc będzie krótszy
agu2005 napisała: > i co na kiedy masz ustalony termin??? > ja mam mieć w 38tc i 3 dniu i sie zastanawiam czy nie poczekać do konca 39tc al > e boję się ze poród się rozkręci a mój lekarz nie bedzie na dyżurze a chce zeby > on robił cc. > mam te same dylematy
ja mam tak 15 grudzien, 7.00- rano odchodza mi wody, bez skurczy 8.00- jestem w szpitalu 8.20- jest dzidzia 16.00 - wstaje po cc i hulam A tak sobie wymarzyłam ze urodze wczesniej , ze dojade spokojnie bez bólu, że bede miala cc i ze wstane po 8 godzinach i bedzie super.Marzyc wolno
drzewachmuryziemia napisała: > naprawde boisz sie, ze umrzesz podczas cc? Tak.Naprawdę.
Oczywiście teraz wręcz obsesyjnie o tym myslę. Za miesiąc mam rodzic przez cc drugie dziecko i mam schizy że umrę. Napisalam więc do męza list , do mojej matki, oraz tesciowej. Co gdzie lezy, kiedy i co zalatwic, jakie hasła, jaką kasę za mnie dostaną i co mają z nią zrobic. Bo by sie nie
przezyc cc nic wiecej nie chce ;-))))))))))))
miały zzo, super połozne a po porodzie biegały jak gazele. Tak jak ja mialam. i niech przestaną pierdaczyć o głupich powodach do cc bo zaczne im zyczyć pekniecia od dziury do dziury.
donkaczka napisała: > lidka, ale to jest problem specyficznie polski, sn prowadzone byle jak, cesarki > odwlekane bez sensu, sn sam w sobie nie jest wiekszym zagrozeniem dla matki i > dziecka niz cc, nawet odwrotnie, przy zalozeniu, ze jest prowadzony prawidlowo > a z tym
ale jak kobieta robi sobie cc, bo tak chce, bo się boi bólu > porodowego czy tego że pochwa będzie "szeroka" to sorki. ale ty zdajesz sobie sprawę jak uszkodzenia pochwy wpływają pozniej na komfort zycia np seksualnego?odbierasz prawo młodym kobietom do tego by były atrakcyjne nadal
> moim zdaniem Twoje powody do cc rowniez sa glupie czy dziecinne, ale w zyciu by > mi nie przyszlo krytykowac Twojego wyboru przez ten pryzmat. ale ty nie znasz moich powodów?